Rolnicy we Francji będą dalej protestować. Sprzeciwiają się m.in. europejskiemu Zielonemu Ładowi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 stycznia 2024, 21:20
Francja
Francja/shutterstock
Francuscy rolnicy zapewnili w sobotę, że będą kontynuować protesty na drogach, podczas których domagają się wyższych cen na swoje produkty oraz ochrony przed wzrostem kosztów produkcji i przed globalną konkurencją. Wysunięte w piątek propozycje rządu farmerzy uznali za niesatysfakcjonujące.

Największy francuski związek zawodowy rolników FNSEA przekazał, że rozwiązania proponowane przez premiera Gabriela Attala, jak utrzymanie subsydiowanych cen paliwa i niedopuszczenie do podpisania umowy o wolnym handlu między UE a Mercosur, czyli strefą wolnego handlu w Ameryce Południowej, nie wystarczą - podała agencja Reuters.

Niektóre z blokad, ustawionych przez rolników na drogach, były w sobotę stopniowo usuwane, ale główna autostrada prowadząca przez południową Francję i Hiszpanię, była nadal zamknięta. Najwięcej blokad znajdowało się na południu Francji.

Rolnicy domagają się lepszych cen swoich produktów, mniejszej biurokracji i ochrony przed tanim importem. Sprzeciwiają się europejskiemu Zielonemu Ładowi, którego celem jest w szczególności ograniczenie stosowania pestycydów, domagają się obniżki cen oleju napędowego do ciągników i pełnego stosowania prawa, które wymusza na producentach i supermarketach wyższe ceny za produkty rolne.

Część rolników zagroziła kilkudniową blokadą Paryża, a jeden ze związków zapowiedział, że będzie starał się w poniedziałek uniemożliwić działanie giełdy świeżej żywności zaopatrującej stolicę.

Francja jest największym producentem rolnym w UE - pisze Associated Press, podkreślając, że protesty rolników w tym kraju są symptomem niezadowolenia wsi także w innych państwach unijnych. Wpływowy i silnie subsydiowany sektor staje się gorącym tematem przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, a populistyczne i skrajnie prawicowe partie mają nadzieję wykorzystać niezadowolenie rolników z umów o wolnym handlu czy kwestię ciężarów wywołanych przez inwazję Rosji na Ukrainę - twierdzi agencja AP, przypominając, że w ostatnich tygodniach rolnicy zorganizowali protesty w Niemczech, Holandii, Polsce i Rumunii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj