Północnokoreański wiceminister obrony Kim Kang-il poinformował 2 czerwca o wstrzymaniu wysyłki balonów do Korei Południowej. Jak dodał, że w ubiegłym tygodniu wysłano ich 3,5 tysiąca i zawierały 15 ton śmieci. Zagroził jednak, że jeśli Seul wznowi zrzut ulotek propagandowych, Pjongjang odpowie "stukrotnie".
W oświadczeniu wydanym przez oficjalną północnokoreańską agencję prasową KCNA, wiceminister obrony Kim Kang-il stwierdził, że Pjongjang dał Koreańczykom z Południa pełne doświadczenie tego, jak "obrzydliwe i pracochłonne jest zbieranie porozrzucanej makulatury".
Jak napisano w depeszy KCNA, działania prowadzone od wtorku do niedzieli zostaną tymczasowo wstrzymane, ponieważ były one wyłącznie odpowiedzią na wysyłkę ulotek propagandowych przez południowokoreańskich aktywistów.
Kim zagroził, że jeśli Korea Południowa ponownie wyśle takie ulotki, Pjongjang odpowie balonami przenoszącymi "śmieci w ilości 100 razy większej" niż broszury z propagandą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Jolanta Nabiałek
<p>Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.</p>
Zobacz
|
