Tysiące Afrykanerów zainteresowane ofertą Trumpa. Planują przenieść się do USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2025, 10:34
Czy to koniec wojny? Trump ogłasza natychmiastowe zawieszenie broni
Tysiące Afrykanerów zainteresowane ofertą Trumpa/PAP/EPA
Niemal 70 tys. białych mieszkańców Republiki Południowej Afryki chce przenieść się do USA, odpowiadając na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa. Ta decyzja jest reakcją na pogarszającą się sytuację w kraju, gdzie od lat narastają napięcia związane z polityką redystrybucji ziemi oraz rosnącą dyskryminacją białej mniejszości.

Prezes Południowoafrykańskiej Izby Handlowej w USA (Saccusa), Neil Diamond, poinformował w środę, że strona internetowa izby cieszy się ogromnym zainteresowaniem osób, poszukujących szczegółowych informacji na temat programu przesiedlenia. Diamond podkreślił, że lista Afrykanerów chcących się przeprowadzić do Stanów Zjednoczonych liczy obecnie 67 042 osoby, głównie w wieku od 25 do 45 lat.

Prezes Diamond: młodsze pokolenie szuka lepszych możliwości dla swoich dzieci

„Mają od dwóch do trzech osób na utrzymaniu, więc jest to wyraźny sygnał, że osoby wyrażające zainteresowanie są w rzeczywistości młodszym pokoleniem, być może pokoleniem, które nie w pełni skorzystało z dobrodziejstw naszego kraju i stara się zapewnić swoim dzieciom lepsze możliwości” – tłumaczył zainteresowanie programem prezes Diamond w rozmowie z południowoafrykańskim nadawcą Newzroom Afrika.

W lutym prezydent USA wydał rozporządzenia wykonawcze, w którym stwierdził, że Afrykanerzy - potomkowie głównie holenderskich osadników z XVII wieku - kwalifikują się do statusu uchodźcy, ponieważ byli „ofiarami niesprawiedliwej dyskryminacji rasowej”. Niemal następnego dnia pod ambasadą USA w Pretorii pojawiło się kilka tysięcy białych mieszkańców RPA, aby wyrazić swoje poparcie dla Trumpa. Niektórzy mieli plakaty z napisami: „Panie Donaldzie Trumpie bardzo dziękuję”; „Uczyńmy RPA znów wielką” i „Uznajmy biały naród tak, jak uznano Izrael”.

Afrykanerzy szukają szansy w USA

Inicjatywa prezydenta USA pojawiła się po tym, gdy w styczniu prezydent RPA Cyril Ramaphosa podpisał ustawę zezwalającą na wywłaszczenie ziemi bez odszkodowania w przypadkach uznanych za służące „interesowi publicznemu”. Prawo to było odpowiedzią na długotrwałe żądania redystrybucji ziemi. Choć w RPA niektórzy biali mieszkańcy twierdzą, że doświadczają dyskryminacji z powodu koloru skóry, to w rękach białej mniejszości, stanowiącej około 7 proc. populacji, znajduje się ponad 70 proc. prywatnych gruntów rolnych.

Trump wydał rozporządzenie wykonawcze oferujące status uchodźcy Afrykanerom, argumentując, że spotyka ich „zatwierdzona przez państwo dyskryminacja rasowa”.

Ramaphosa tłumaczył, że nikomu nie skonfiskowano ziemi, a wprowadzone przepisy mają zagwarantować „sprawiedliwy i uczciwy dostęp do ziemi zgodnie z konstytucją”.

Prezydent USA nie przyjął tych wyjaśnień. Obciął natomiast wszelką pomoc, jaką dotychczas RPA otrzymywała od Stanów Zjednoczonych. W minionym tygodniu amerykański sekretarz stanu Marco Rubio uznał ambasadora RPA w USA, Ebrahima Rasoola, za persona non grata, nazywając wrogiem Ameryki i politykiem podżegającym do rasizmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj