W ostatnich dniach Donald Trump i jego doradcy ocenili, że misja mająca na celu otwarcie cieśniny Ormuz wydłużyłaby konflikt poza zakładany harmonogram, obejmujący od czterech do sześciu tygodni.
Trump gotowy zakończyć wojnę z Iranem. Media: Cieśnina Ormuz nie jest warunkiem
Jak podaje "WSJ", Trump zdecydował, że USA powinny osiągnąć swoje podstawowe cele dotyczące zniszczenia irańskiej floty i zasobów pocisków oraz powinny skończyć obecne działania zbrojne i naciskać na Teheran w sposób dyplomatyczny, by wznowił swobodny przepływ handlu.
Jeśli to się nie uda, Waszyngton ma naciskać na sojuszników w Europie i Zatoce Perskiej, by przejęły kontrolę nad odblokowaniem cieśniny Ormuz. Źródła przekazały, że istnieją też opcje militarne, po które może sięgnąć prezydent, lecz one nie są priorytetem.
W poniedziałek w serwisie Truth Social Trump zagroził Iranowi zniszczeniem wszystkich elektrowni, jeżeli porozumienie z Teheranem nie zostanie szybko osiągnięte, a cieśnina Ormuz natychmiast otwarta dla żeglugi. Ormuz to szlak wodny, którym zazwyczaj przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej.
Binjamin Netanjahu o postępach wojny. Izrael zrealizował większość celów w Iranie
Premier Izraela Binjamin Netanjahupoinformował w poniedziałek, że jego państwo zrealizowało już znaczną część celów w wojnie z Iranem. – Wykonaliśmy już ponad połowę, jeśli chodzi o sukces misji (...), ale nie chcę określać harmonogramu – zaznaczył w rozmowie ze stacją Newsmax.
Szef izraelskiego rządu zwrócił uwagę, że armia przeprowadziła uderzenia w kluczowe elementy potencjału militarnego Iranu. Wśród celów znalazły się m.in. systemy rakietowe, zakłady produkujące uzbrojenie oraz naukowcy zaangażowani w program nuklearny w Teheranie.
Netanjahu podkreślił, że w jego ocenie władze Iranu dążą do zdobycia broni atomowej oraz środków umożliwiających jej użycie przeciwko Stanom Zjednoczonym. – W tej wojnie chodzi o uniemożliwienie takiego wyniku – powiedział.
Iran odpowiada na działania USA. Wezwanie do usunięcia amerykańskich wojsk
Tymczasem szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi zaapelował na platformie X do władz Arabii Saudyjskiej o usunięcie z kraju amerykańskich wojsk. "Nasze operacje są wymierzone we wrogich agresorów, którzy nie szanują Arabów ani Irańczyków i nie są w stanie zapewnić im bezpieczeństwa. Wystarczy spojrzeć, co zrobiliśmy z ich dowództwem powietrznym. Najwyższy czas wyrzucić z kraju siły USA" – napisał.
Wcześniej Aragczi oskarżył siły USA o wykorzystywanie mieszkańców regionu jako "żywych tarcz". "Od samego początku tej wojny amerykańscy żołnierze uciekali z baz wojskowych w krajach należących do Rady Współpracy Zatoki Perskiej, by ukrywać się w hotelach i biurach" – stwierdził na X, apelując jednocześnie do właścicieli takich obiektów o odmawianie przyjmowania Amerykanów.
Według informacji przekazanych w sobotę przez agencję Associated Press, w wyniku irańskiego ataku na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej w ubiegłym tygodniu rannych zostało ponad 20 amerykańskich żołnierzy.