Izrael kontra Guterres. Szef ONZ chce zmusić Tel Aviv do rozejmu z Hamasem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2023, 08:42
Antonio Guterres Sekretarz Generalny ONZ
Antonio Guterres Sekretarz Generalny ONZ/Shutterstock
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wezwał do rozejmu w Strefie Gazy na mocy rzadko stosowanego art. 99 - ws. "zagrożenia dla pokoju międzynarodowego". Szef MSZ Izraela nazwał to w czwartek wspieraniem Hamasu, a izraelski ambasador w ONZ - posunięciem "niskim moralnie".

Guterres zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, aby skłonić jej członków do wywarcia presji na strony konfliktu i wymusić rozejm w wojnie między Izraelem a Hamasem. Artykuł 99, po który sięgnął sekretarz generalny, nie był wykorzystywany przez ONZ od 1989 roku, a sam Guterres jeszcze nigdy się na niego nie powołał.

Guterres naciska 

Przepis ten pozwala "zwrócić uwagę RB na każdy problem, który może stanowić zagrożenie dla międzynarodowego pokoju" - wyjaśnia Al-Dżazira.

Sekretarz generalny napisał w liście do członków Rady, że powinni "użyć wszystkich jej wpływów", aby zapobiec gigantycznej katastrofie humanitarnej w Strefie Gazy. Przypomniał, że w palestyńskiej półenklawie zginęło co najmniej 15 tys. osób.

Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały, że w związku z listem Guterresa zwołują w trybie pilnym na piątek rano posiedzenie Rady Bezpieczeństwa.

Izrael protestuje

Dziennik "Jerusalem Post" przytacza reakcje szefa izraelskiej dyplomacji Eli'ego Cohena i ambasadora Izraela przy ONZ Gilada Erdana, którzy w mocnych słowach skrytykowali sekretarza generalnego za tę inicjatywę.

"Urzędowanie Guterresa jest zagrożeniem dla pokoju światowego" - oznajmił Cohen. "ONZ potrzebuje sekretarza generalnego, który popiera wojnę z terroryzmem, a nie sekretarza generalnego, który działa według scenariusza Hamasu (...). Jego apel o rozejm to wezwanie do podtrzymania rządów terroru Hamasu w Gazie" - powiedział Erdan.

Waszyngton w rozkroku

Portal Axios podał, że zastępca ambasadora USA w ONZ Robert Wood oznajmił, iż Waszyngton nie popiera żadnych dodatkowych kroków RB w sprawie sytuacji w Strefie Gazy, ponieważ Stany Zjednoczone prowadzą "trudne i delikatne wysiłki dyplomatyczne mające doprowadzić do uwolnienia zakładników (Hamasu), dostarczenia większej ilości pomocy do (Strefy) Gazy oraz lepszej ochrony cywilów".

fit/ mms/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj