Francja szykuje się na Putina. Tysiące żołnierzy ma być gotowych w 10 dni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2024, 09:45
Francuscy żołnierze
Francja reformuje wojsko/ShutterStock
Przyszły rok okaże się kluczowym sprawdzianem dla francuskiej armii, która przekształca się w siły zdolne do stawienia czoła Rosji. W maju tysiące francuskich żołnierzy wezmą udział w ćwiczeniach wojskowych, które mają ocenić ich zdolność do szybkiego przemieszczania się na wschodnią flankę NATO.

W maju francuscy żołnierze wezmą udział w zakrojonych na szeroką skalę ćwiczeniach wojskowych w Rumunii o nazwie Dacian Spring 2025. Ćwiczenia te mają na celu ocenę zdolności wojska do szybkiego przemieszczania się na wschodnią flankę NATO – podaje serwis Politico. To kluczowa kompetencja na wypadek, gdyby prezydent Rosji Władimir Putin zdecydował się zaatakować któregoś z członków Sojuszu.

Francja transformuje wojsko

„Kiedyś bawiliśmy się w wojnę. Teraz mamy wyznaczonego wroga i trenujemy z ludźmi, z którymi faktycznie poszlibyśmy na wojnę” – powiedział w piątek dziennikarzom szef dowództwa lądowego armii w Europie, generał Bertrand Toujouse. Ćwiczenia takie jak Dacian Spring według niego „są sygnałem strategicznym”.

W ciągu ostatnich kilku lat francuskie siły lądowe rozpoczęły „głęboką transformację”, aby być gotowym na konflikt o wysokiej intensywności, podobny do wojny w Ukrainie. Armia francuska ma również nowe rozkazy od NATO: do 2027 roku powinna być w stanie rozmieścić dywizję gotową do wojny w ciągu 30 dni, w tym amunicję i zapasy.

Ćwiczenia NATO Dacian Spring

Francuska armia będzie ćwiczyć, aby w ciągu 10 dni wysłać do Rumunii brygadę gotową do działań wojennych. To krok pośredni, który, jeśli zakończy się sukcesem, potwierdzi wiarygodność Francji w oczach sojuszników z NATO i utoruje drogę do osiągnięcia celu na 2027 rok. Brygada liczy od 3 tys. do 5 tys. żołnierzy, a dywizja od 10 tys. do nawet 25 tys.

Kluczowym wyzwaniem będzie dotarcie do Rumunii w tak krótkim czasie. „Wciąż nie ma wojskowego Schengen i musimy zdecydowanie poprawić mobilność wojskową w Europie” – powiedział generał Pierre-Eric Guillot, zastępca Toujouse'a. Pierwsze rozmieszczenie wojsk w Rumunii w 2022 r. było utrudnione przez biurokrację, procedury graniczne i pociągi niedostosowane do sprzętu wojskowego. Kraje pracowały nad usunięciem tych przeszkód. Wojsko do tej pory polegało wyłącznie na pociągach, ale obecnie przewozi żołnierzy i sprzęt ciężarówkami i łodziami, a czasem łączy różne metody transportu.

Osiągnięcie wojskowego celu na 2027 r. może być problematyczny z powodu ograniczonych środków Paryża. Francuski budżet obronny znajduje się pod presją, ponieważ nowy rząd Francji próbuje ograniczyć deficyt kraju.

oprac. Marta Mitek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj