"Mała apokalipsa" w Rosji. Ewakuacja po potężnym wybuchu w składzie amunicji i rakiet

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 kwietnia 2025, 08:32
[aktualizacja 23 kwietnia 2025, 12:17]
Astra
Potężny wybuch składu amunicji w Rosji. Wtórne eksplozje trwały kilkanaście godzin/Telegram
We wtorek po południu doszło do potężnej eksplozji w składu amunicji artyleryjskiej i rakiet w pobliżu miasta Kirżacz w obwodzie włodzimierskim. Wtórne detonacje spowodowały, że trzeba było ewakuować okoliczne wsie i zamknąć drogi. W sieci krąży mnóstwo nagrań z incydentu.

Do wybuchu doszło w okolicach wsi Barsowo pod Kirżaczem, około 100 km na północny wschód od Moskwy. Znajduje się tam 51. Arsenał Głównego Dyrektoriatu ds. Rakiet i Artylerii (jednostka wojskowa 11 758), jeden z większych w kraju.

Pierwsza potężna detonacja spowodowała wtórne eksplozje. Pociski i rakiety latały we wszystkie strony. Dlatego też władze zdecydował się ewakuować mieszkańców okolicznych wsi, w tym m. in. Barsowa, Perszina i Chrapek, a także zamknąć pobliskie drogi. Jak widać na poniższych nagraniach były to niezbędne środki bezpieczeństwa.

Detonacje w składzie amunicji trwały do późnej nocy. 

W zdarzeniu zostały ranne cztery osoby. Przebywają w szpitalach.

Wybuch składu amunicji w Rosji. Czy to skutek ataku dronów?

Póki co nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji. Świadkowie, cytowani przez rosyjskie kanały na Telegramie, mówią o ataku czterech dronów. Ta wersja nie ma jednak potwierdzenia – nie ma ani nagrań na to wskazujących, ani oświadczeń Ukrainy. Z kolei rosyjskie władze twierdzą, że eksplozja była skutkiem pożaru na terenie jednostki, wywołanego przez "naruszenie procedur bezpieczeństwa".

Arsenał znajduje się w okolicach wsi Barsowo pod Kirżaczem, około 100 km na północny wschód od Moskwy.
Arsenał znajduje się w okolicach wsi Barsowo pod Kirżaczem, około 100 km na północny wschód od Moskwy./Telegram

Ukraiński serwis Defense Express twierdzi, że hipoteza o ataku dronów jest wątpliwa, ponieważ arsenał znajduje się około 530 km od granic Ukrainy. Według nich bezzałogowcom bardzo trudno byłoby się prześliznąć przez gęsto rozstawione w tym rejonie rosyjskie systemy przeciwlotnicze. Z drugiej strony jest to możliwe. W ubiegłym tygodniu bowiem ukraińskie drony dwa razy zaatakowały z powodzeniem Szuję w obwodzie iwanowskim, położoną ponad 300 km na północny wschód od Moskwy.

Według kanału Exilenova Plus magazyn był ważnym ogniwem w łańcuchu logistycznym rosyjskiej armii. Przechowywano tam amunicję dostarczaną z terenu Białorusi. 

Eksplozja magazynu amunicji w Rosji. Ewakuowano ponad pół tysiąca ludzi  

W środę w nocy władze obwodu włodzimierskiego poinformowały, że służby ratownicze powoli opanowują sytuację w magazynie. Mimo to wciąż drogi w okolicy arsenału pozostają zamknięte. Z kolei z opublikowany przez NASA zdjęć satelitarnych wynika, że w środę wciąż pożar na terenie wojskowym nie został całkowicie ugaszony.

Ponadto rosyjskie media rządowe podają, że z terenów zagrożonych ewakuowano ponad 530 osób. W środę przedsiębiorstwa i szkoły położone w tym rejonie pozostaną zamknięte.

Rosyjskie MON już ogłosiło powołanie komisji, która zbada przyczyny wypadku i doprowadzi do ukarania "winnych zaniedbań".

To nie pierwszy wypadek w Barsowie     

To nie pierwszy taki wypadek w tym magazynie amunicji i rakiet w toku wojny w Ukrainie. 22 czerwca 2022 r., rzekomo przypadkowo, doszło do eksplozji amunicji podczas jej wyładunku. W jej wyniku zginęły cztery osoby, a jedna została poważnie ranna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj