Tarcia dyplomatyczne na linii Izrael-Hiszpania. Palestyńczycy nie skorzystają z usług hiszpańskiego konsulatu w Jerozolimie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 maja 2024, 15:34
Flagi Hiszpanii i Izraela
Flagi Hiszpanii i Izraela/Shutterstock
Minister spraw zagranicznych Izraela Israel Katz zapowiedział, że konsulat Hiszpanii w Jerozolimie będzie miał zakaz obsługiwania Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu. Rząd Hiszpanii ogłosił, że uzna niepodległe państwo palestyńskie, a wicepremierka Yolanda Diaz oświadczyła, że "Palestyna będzie wolna od rzeki do morza".

Używane podczas propalestyńskich i antyizraelskich wystąpień wezwanie "od rzeki (Jordan) do morza (Śródziemnego)" można odczytywać jako wezwanie do likwidacji państwa Izrael.

Lekcja historii

Jak podał portal I24 minister Katz skomentował wystąpienie Diaz twierdząc, że jeżeli ta "pełna nienawiści ignorantka" chciałaby się dowiedzieć, "do czego dąży radykalny islam powinna zapoznać się z 700-letnią historią muzułmańskich rządów w Al Andalus, czyli współczesnej Hiszpanii".

W piątek w odpowiedzi na decyzję rządu Hiszpanii przed ambasadą tego kraju w Tel Awiwie odbyła się demonstracja poparcia zorganizowana przez Młodą Komunistyczną Ligę Izraela, izraelsko-palestyńską grupę "Weterani dla Pokoju" oraz dwunarodową partię komunistyczną Hadasz - poinformował portal Times of Israel. 

os/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj