Chiny: Obecnie nie grozi nam epidemia Krakena

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2023, 12:55
Koronawirus
<p>Chiny: Obecnie nie grozi nam epidemia Krakena</p>/Shutterstock
Chiny mierzą się obecnie z olbrzymią liczbą zakażeń koronawirusem, ale chińskie służby sanitarne twierdzą, że krajowi nie grozi obecnie fala infekcji podwariantem Omikronu XBB.1.5, który na coraz większą skalę szerzy się w USA.

XBB.1.5, określany również nieoficjalną nazwą „Kraken”, może być w większym stopniu zdolny do wymijania odpowiedzi immunologicznej i wywołuje obawy o kolejne fale pandemii. Specjalista ds. chorób zakaźnych z Uniwersytetu Minnesoty dr Michael Osterholm określił linię XBB jako „prawdopodobnie najgorszy wariant, z jakim mierzy się teraz świat”.

Koronawirus szerzy się bez kontroli

Jednak szanse, że XBB.1.5 będzie się na dużą skalę szerzył w Chinach w ciągu nadchodzących trzech miesięcy są skrajnie niskie – oceniło chińskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC).

Chiny mierzą się obecnie z olbrzymią falą zakażeń koronawirusem, który po niedawnym zniesieniu obostrzeń szerzy się po kraju praktycznie bez żadnej kontroli. Rzeczywiste rozmiary kryzysu nie są znane, ponieważ władze nie publikują wiarygodnych danych o liczbie zakażeń, hospitalizacji i zgonów.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oceniła w środę, że chińskie dane nie oddają rzeczywistego obrazu pandemii w tym kraju. Potwierdziła jednak zapewnienia władz w Pekinie, że za zdecydowaną większość zakażeń w kraju odpowiadają odmiany Omikronu BA.5.2 i BF.7, które były już wcześniej obecne w innych krajach.

Pekin mógłby nie wykryć w porę nowego wariantu

Według chińskiego CDC od października do grudnia w kraju wykryto łącznie 199 przypadków zakażenia podwariantami z linii XBB, w tym cztery odmianą XBB.1.5. Wśród infekcji lokalnych potwierdzono 16 podwariantami XBB, ale żadna z nich nie była wywołana przez XBB.1.5 – twierdzą władze.

Chińscy urzędnicy zapewniają również, że w kraju nie szerzy się żaden nowy wariant koronawirusa. Na świecie pojawiają się obawy, że duża fala infekcji w zamieszkanym przez 1,4 mld ludzi kraju może sprzyjać nowym mutacjom koronawirusa i potencjalnie doprowadzić do powstania nowych, groźnych odmian patogenu.

Niektóre kraje, w tym Włochy, Francja, Wielka Brytania, USA, Japonia i Korea Południowa, wprowadziły tymczasowy obowiązek testów na Covid-19 dla osób przybywających z Chin. Zdaniem części komentatorów odzwierciedla to obawy, że Pekin mógłby nie wykryć w porę nowego wariantu lub nie poinformować o tym świata.

Analitycy szacowali na podstawie modeli matematycznych, że w 2023 roku w Chinach na Covid-19 mogą umrzeć setki tysięcy, a nawet ponad 2 mln osób. Media informują o przepełnionych szpitalach i kolejkach do krematoriów. Władze zawęziły tymczasem kryteria liczenia zgonów i od grudnia zgłosiły tylko około 25 przypadków śmiertelnych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj