Forsal logo

Chiny są coraz bardziej totalitarne. Zwiększają kontrolę nad intelektualistami, konfiskując dokumenty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2024, 08:55
Chińskie władze konfiskują paszporty nauczycielom i wykładowcom, utrudniając im wyjazdy zagraniczne z obawy przed wpływami Zachodu - ujawnia dziennik "Financial Times". W ocenie "FT" to kolejny przejaw zacieśniania kontroli nad społeczeństwem pod przywództwem Xi Jinpinga.

Ograniczenia podróży dla pracowników publicznych

"Ograniczenia dotyczące podróży zagranicznych zostały znacznie rozszerzone od zeszłego roku i obejmują (obecnie) szeregowych nauczycieli szkolnych, wykładowców uniwersyteckich, a także pracowników samorządów lokalnych i instytucji państwowych" - czytamy w niedzielnej publikacji "FT", w której autorzy powołują się na rozmowy z kilkunastoma pracownikami sektora publicznego i zawiadomienia biur edukacji w kilku miastach.

Dziennik przywołuje przykład instrukcji i zasad wydanych dla nauczycieli we wschodnim mieście Wenzhou, które w ocenie "FT" sugerują, że władze są "zaniepokojone ideami, które (nauczyciele) napotkają poza granicami kraju".

Polityczna edukacja nauczycieli jako priorytet partii

"Rządząca w Chinach partia komunistyczna od dawna priorytetowo traktuje wpajanie uczniom lojalności i uczyniła edukację polityczną nauczycieli kluczowym elementem tych wysiłków" - wyjaśnia "FT".

Nauczyciele muszą też podpisać listę zobowiązań, że nie będą mieć kontaktu z członkami zakazanego przez chiński rząd ruchu duchowego Falun Gong lub innymi "wrogimi siłami zagranicznymi (...), nie będą też oglądać pornografii lub reakcyjnych filmów i czytać tego typu publikacji". Zakaz obejmuje również rozmowy "na tematy wewnętrzne z obcymi" czy zmiany planu podróży bez uprzedniej zgody.

W połowie br. dziennik "South China Morning Post" informował, że coraz więcej instytucji w sektorze publicznym wyklucza z rekrutacji kandydatów, którzy mieszkali poza Chinami, w tym w Hongkongu i Makau, przez ponad 6 miesięcy. Z kolei pracownicy niektórych instytucji po przejściu na emeryturę muszą odczekać nawet 2 lata, zanim będą mogli swobodniej podróżować.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Artur Patrzylas

Dziennikarz, redaktor i wydawca. W mediach internetowych pracuje już od dekady. Doktor kulturoznawstwa, absolwent socjologii i dziennikarstwa. Pisze przede wszystkim o makroekonomii, biznesie, rynkach finansowych oraz technologiach. Posiadaną wiedzę wykorzystuje w praktyce jako inwestor. Po godzinach namiętny czytelnik i kinoman.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump zatopi amerykańską turystykę? Podróżni zaczynają bojkotować USA »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj