„Tekst petycji jest lakoniczny i nikogo nie +dyskredytuje+. Innych radnych dzielnicowych, którzy chcą się przyłączyć – serdecznie zapraszamy” – napisała Torstrem.

Zamieściła też treść wystąpienia, które brzmi: „My, radni municypalni Rosji, uważamy, że działania prezydenta W. Putina przynoszą szkodę przyszłości Rosji i jej obywatelom. Domagamy się dymisji Władimira Putina ze stanowiska prezydenta Federacji Rosyjskiej”.

Reklama

Torstrem zamieściła listę 19 radnych miejskich i poinformowała, że wpłynęły podpisy kolejnych 84, których autentyczność jest obecnie weryfikowana.

Trzecie wystąpienie przeciw Putinowi

Jest to trzecie w ostatnich dniach wystąpienie lokalnych polityków rosyjskich skierowane przeciwko Putinowi, który urząd prezydenta sprawuje od 2000 roku z przerwą w latach 2008-2012, gdy jego tronu na Kremlu pilnował Dmitrij Miedwiediew, a on sam rządził krajem oficjalnie jako premier.

W czwartek radni okręgu Smolninskoje, leżącego w dzielnicy Centralnej w Petersburgu, oświadczyli, że zamierzają wystąpić do parlamentu Rosji z propozycją oskarżenia Putina o zdradę stanu w związku z wojną na Ukrainie. Swoją inicjatywę uzasadnili tym, że zgodnie z obowiązującą konstytucją prezydent może być odsunięty od władzy, jeśli Duma Państwowa oskarży go o zdradę państwową albo inne ciężkie przestępstwo. Według radnych jego działania od początku wojny mogą być uznane za powód do oskarżenia go o zdradę. Przywódca Rosji pochodzi właśnie z tego okręgu, którego radni jako pierwsi zaapelowali do niego o ustąpienie ze stanowiska.

Dzień później kilkoro radnych, którzy wystąpili z tą inicjatywą, zostało wezwanych na policję, gdzie sporządzono wobec nich wnioski o nałożenie kar administracyjnych za "dyskredytację armii".

W sobotę radni dzielnicy Łomonosowskiej w Moskwie wezwali prezydenta Putina do ustąpienia z urzędu. Swoje wystąpienie opublikowali na witrynie internetowej rady dzielnicy, a także skierowali oficjalną drogą do kancelarii rosyjskiego prezydenta. Wezwanie uzasadnili m.in. tym, że jego działania na stanowisku prezydenta skutkują cofnięciem Rosji do epoki zimnej wojny oraz tym, że świat znów zaczął się Rosji bać z powodu grożenia przez nią użyciem broni jądrowej, a retoryka, którą posługuje się on i jego podwładni, przepełniona jest agresją. (PAP)