Rosyjski dyplomata chwali Trumpa: jego wypowiedzi "są nam bardzo na rękę", bo powodują napięcia na Zachodzie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 stycznia 2025, 14:09
Donald Trump
Rosyjski dyplomata chwali Trumpa: jego wypowiedzi "są nam bardzo na rękę", bo powodują napięcia na Zachodzie/Shutterstock
Wypowiedzi Donalda Trumpa na temat chęci przyłączenia Kanady i Grenlandii do Stanów Zjednoczonych powodują na zachodzie "napięcia" i "wszystko to gra na naszą korzyść" – powiedział dziennikowi „Moscow Times” rosyjski dyplomata.

Dobrodziejstwo dla rosyjskiej propagandy

Uwagi Trumpa były dobrodziejstwem dla usprawiedliwiającej aneksję Krymu i inwazję na Ukrainę. "To pozwala nam powiedzieć, że wszystko jest możliwe, stare zasady już nie działają. Spójrz: nawet " – stwierdził rosyjski dyplomata. Jego zdaniem postępowanie ekipy Trumpa jest potwierdzeniem promowanej przez Putina wizji świata.

"Władimirowi Putinowi bardzo się to wszystko podoba"

"Władimirowi Putinowi bardzo się to wszystko podoba, ponieważ stwarza dodatkowe punkty napięcia między Stanami Zjednoczonymi a ich sojusznikami. To także doskonała historia, która pozwala Putinowi usprawiedliwić swoje działania tymi podwójnymi standardami" - ocenił Aleksander Gabujew, dyrektor berlińskiego ośrodka Carnegie Russia Eurasia Center, zaś Borys Bondariew, były doradca przedstawicielstwa Rosji przy ONZ w Genewie, uznał, iż w rezultacie retoryka prezydenta elekta może doprowadzić do zmniejszenia poparcia dla Ukrainy i destabilizacji sytuacji w innych częściach globu.

Wiele osób tylko czeka, aby wytyczyć od nowa granice

"Może to zmusić europejskich sojuszników Stanów Zjednoczonych do wyboru, na co przeznaczyć swoje ograniczone zasoby – wspierać Ukrainę czy zatrzymać je dla siebie, bo nie wiadomo, co może się zdarzyć. A wszystko to może mieć wpływ na przebieg Ponadto przyglądają się temu Chiny, Indie i inne kraje. Na świecie jest wielu ludzi, którzy są gotowi wytyczyć od nowa granice, wystarczy im na to pozwolić" - zauważył Bondariew, który w połowie 2022 r. zrezygnował z funkcji w geście protestu przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę i polityce zagranicznej Kremla.

Rozmowy Trump-Putin

Dialog między Kremlem a nową administracją USA "został już rozpoczęty na poziomie zespołów" w listopadzie-grudniu 2024 r., a "bezpośredni kontakt między Putinem a Trumpem też już miał miejsce" - przekazało "Moscow Times" dwóch rosyjskich urzędników zaangażowanych w politykę zagraniczną Kremla. Według nich Moskwa i ekipa Trumpa celowo nie upubliczniały faktu rozpoczęcia dialogu i zaprzeczały mu gorąco, by uniknąć presji ze strony amerykańskiego establishmentu.

"Zarówno nasz zespół, jak i zespół Trumpa wyciągnęły wnioski z przeszłości, kiedy niedyskrecja doprowadziła do skandalu związanego z oskarżeniem o ingerencję w wybory i poważnie ograniczyły Trumpowi możliwości działania" - wyjaśnił jeden z urzędników.

Po inauguracji fakt komunikacji będzie można już bez ryzyka upublicznić, a intensywność dialogu "znacznie wzrośnie" – poinformował portal, powołując się na źródło w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj