Rosjanie masowo porywają ukraińskie dzieci. Ekspert: "To drugi etap ludobójstwa"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 kwietnia 2022, 10:17
Borodzianka pod Kijowem. Zniszczone budynki przy pomniku Tarasa Szewczenki
<p>Borodzianka pod Kijowem. Zniszczone budynki przy pomniku Tarasa Szewczenki</p>/PAP/EPA
Rosjanie masowo wywożą ukraińskie sieroty do swojego kraju, a izba niższa rosyjskiego parlamentu Duma Państwowa pracuje nad ustawą mającą ułatwić procedurę adopcji dzieci z Ukrainy przez Rosjan - poinformowało w piątek na Twitterze ukraińskie ministerstwo obrony.

"Rosja masowo porywa ukraińskie dzieci. Tysiące ukraińskich sierot z okupowanych terytoriów jest nielegalnie +ewakuowanych+ do Rosji. Duma Państwowa przyspiesza pracę nad ustawą mającą ułatwić procedurę ich +adopcji+ przez rosyjskie rodziny" - napisało ministerstwo.

Porywanie ukraińskich dzieci przez Rosjan to drugi etap ludobójstwa - skomentował w piątek na Twitterze pracujący w Berlinie ekspert ds. Europy wschodniej Sergej Sumlenny. I dodał, że "Niemieccy naziści zrobili to samo w Polsce: porywali i +germanizowali+ dzieci".

"To drugi etap ludobójstwa. Rosja porywa ukraińskie dzieci z okupowanych terytoriów Ukrainy i oddaje je rosyjskim rodzinom w celu usunięcia ich ukraińskiej tożsamości. Niemieccy naziści zrobili to samo w Polsce: porywali i +germanizowali+ dzieci" - napisał Sumlenny.

Jak dodał, oficjalna gazeta rosyjskiego parlamentu potwierdza, że trwa proces legislacyjny mający na celu ułatwienie adopcji ukraińskich dzieci przez Rosjan . 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj