Szczyt pokojowy w Szwajcarii. Zełenski: Wierzę, że tutaj, na szczycie, będziemy świadkami tworzenia się historii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2024, 19:21
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/Telegram
Ukraina nigdy nie chciała wojny – mówi prezydent Wołodymyr Zełenski na międzynarodowej konferencji, której celem jest zaprzestanie niesprowokowanej agresji Rosji i wprowadzenie globalnego pokoju. Z udziałem delegacji aż 101 państw i organizacji, w tym prezydentów Andrzeja Dudy i Emanuela Macrona oraz wiceprezydent Kamali Harris, świat poszukuje rozwiązania na rzecz pokojowej przyszłości.

Prezydent powiedział, że rozpoczynająca się konferencja jest już sukcesem, ponieważ „udało nam się przywrócić światu ideę, że wspólne wysiłki mogą powstrzymać wojnę i ustanowić sprawiedliwy pokój". "Dziś jest dzień naszego wspólnego sukcesu. Naprawdę udało nam się dać szansę dyplomacji" - dodał.

Ukraińska perspektywa na agresję Rosji

Podkreślił, że Ukraina nigdy nie chciała wojny. "To zbrodnicza i absolutnie niesprowokowana agresja Rosji, a jedynym, który jej chciał, był Putin". (https://tinyurl.com/55533d6y) "Ale w każdym razie pokój jest silniejszy" - dodał Zełenski.

Dlatego, jak powiedział, narodziła się Formuła Pokoju. „Formuła jedności światowej większości w imię pokoju, w imię pełnej skuteczności celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych, prawa międzynarodowego, a tym samym globalnego bezpieczeństwa. To jest coś, co jest bliskie każdemu narodowi na świecie” - oznajmił. "Jestem wdzięczny każdej i każdemu, kto pomógł i pomoże" wypracować formułę pokojową - podsumował prezydent Ukrainy.

Szczyt z udziałem międzynarodowych liderów w Szwajcarii

W szczycie biorą udział delegacje 101 państw i organizacji. Szwajcarscy urzędnicy będący gospodarzami konferencji przekazali, że ponad 50 szefów państw i rządów dołączy do spotkania w kurorcie Buergenstock z widokiem na Jezioro Czterech Kantonów.

W konferencji biorą też udział prezydent Andrzej Duda, kanclerz Niemiec Olaf Scholz i prezydent Francji Emanuel Macron, a także wiceprezydent USA Kamala Harris.

Różnorodność reprezentacji na konferencji

Turcja i Arabia Saudyjska wysłały swoich ministrów spraw zagranicznych, podczas gdy kluczowe kraje rozwijające się, takie jak Brazylia, która jest obserwatorem na tym wydarzeniu, Indie i Republika Południowej Afryki będą reprezentowane na niższych szczeblach.

Chiny, które popierają Rosję, dołączyły do dziesiątek krajów, które nie biorą udziału w konferencji. (PAP)

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj