USA: Dziesiątki milionów obywateli usłyszało alarm powodziowy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 grudnia 2023, 22:52
Nowy Jork
USA, Nowy Jork/Shutterstock
Potężna burza i ulewne deszcze nad wschodnim wybrzeżem USA, sprawiły, że 59 mln mieszkańców obowiązują w poniedziałek alarmy powodziowe. Prawie 700 000 domów i firm zostało pozbawionych prądu.

Ostrzeżenia powodziowe wydano na obszarze od Wirginii po Maine. Według NBC w poniedziałek w Nowej Anglii i Nowym Jorku prawie 700 000 domów i firm było pozbawionych prądu. Lotniska zgłaszały opóźnienia i odwołania lotów. Zgodnie z monitorującą sytuację firmą FlightAware w całym kraju odnotowano ponad 2000 opóźnień i odwołano ponad 400 lotów.

Władze Nowego Jorku ostrzegają o przerwach w dostawach prądu

W stanie Maine niektóre drogi zostały zablokowane przez powalone drzewa i konstrukcje. W części New Jersey zalane strumienie i potoki zamieniły ulice w rzeki.

Władze Nowego Jorku ostrzegają o przerwach w dostawach prądu, możliwością zalania dróg i silnym wiatrem odczuwanym na mostach. Miejskie biuro zarządzania kryzysowego (EMO) ostrzegło również przed gwałtownymi powodziami na Manhattanie i Bronksie. Podało, że w następstwie burzy ponad 10 000 mieszkańców aglomeracji nie miało prądu. Odebrano ponad 200 zgłoszeń o powalonych drzewach.

Jak przewidują służby meteorologiczne groźne, ulewne opady zakończą się we wtorek. Front burzowy ma się przesunąć w głąb Kanady.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj