Były wiceprezydent USA wykluczył poparcie Trumpa w wyborach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 marca 2024, 08:19
[aktualizacja 16 marca 2024, 08:22]
Były wiceprezydent USA Mike Pence zapowiedział w piątek, że nie poprze w nadchodzących wyborach prezydenckich Donalda Trumpa. Wykluczył jednocześnie oddanie głosu na prezydenta Joe Bidena.

"Nie powinno nikogo dziwić, że nie poprę Donalda Trumpa w tym roku" - powiedział podczas wywiadu w telewizji Fox News partner Trumpa w wyborach 2016 i 2020 r.

Były wiceprezydent jest dotąd najbardziej prominentnym Republikaninem, który wykluczył udzielenie poparcia nominatowi własnej partii w listopadowych wyborach. Pence w przeszłości krytykował Trumpa za jego postawę po przegranych wyborach w 2020 r., kiedy ten publicznie wywierał na niego presję, by wbrew konstytucji nie zgodził się na zatwierdzenie wyniku głosowania. Ściągnęło to wówczas na Pence'a gniew uczestników szturmu na Kapitol 6 stycznia 2021 r., część z których domagała się powieszenia ówczesnego wiceprezydenta.

Jest wiele powodów…

Pence - który ubiegał się o nominację Republikanów w tym roku, lecz wycofał się z wyścigu w związku ze słabymi notowaniami - stwierdził, że próby Trumpa, by utrzymać się przy władzy nie są jedynymi powodami, dla którego odmówił poparcia jego kandydatury. Wśród pozostałych wymienił m.in. zwiększenie zadłużenia państwa, niejednoznaczny stosunek do restrykcji aborcyjnych, czy zwrócenie się przeciwko zakazowi TikToka.

"W każdej z tych spraw, Donald Trump dąży i wyraża agendę, która jest sprzeczna z konserwatywną agendą, wedle której rządziliśmy podczas naszych czterech lat" - powiedział Pence. Jednocześnie wykluczył oddanie głosu na głównego konkurenta Trumpa, prezydenta Joe Bidena.

Byli współpracownicy wykluczają poparcie Trumpa?

Jak dotąd kandydaturę byłego prezydenta poparła większość najważniejszych polityków Republikanów, w tym ci, z którymi ostro się spierał, jak lider partii w Senacie Mitch McConnell. Nie zrobiła tego jednak jego główna rywalka w prawyborach, była ambasador przy ONZ Nikki Haley. Poparcia Trumpa odmówił też były kandydat partii na prezydenta senator Mitt Romney, a także szereg byłych podwładnych Trumpa, jak m.in. były szef Pentagonu Mark Esper, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton, czy były szef personelu Białego Domu gen. John Kelly.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj