Bruksela martwi się o 30 europejskich portów. Nie wiadomo, kto jest ich właścicielem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 maja 2025, 14:09
Port morski, kontenery, transport morski, kontenerowiec
Bruksela martwi się o 30 europejskich portów. Nie wiadomo, kto jest ich właścicielem/ShutterStock
Europa staje się coraz bardziej niespokojna o to, kto jest właścicielem jej portów. Chińskie firmy posiadają udziały w około 30 portach w Europie, co budzi obawy dotyczące bezpieczeństwa. Wśród nich jest polski port w Gdyni.

Niedawno Komisja Europejska opublikowała białą księgę dotyczącą obronności, w której przedstawia pomysł wprowadzenia bardziej rygorystycznych kontroli nad zagraniczną własnością „krytycznej infrastruktury transportowej”, za jaką uważane są też porty morskie.

Politico dotarło też do projektu dokumentu w którym Socjaliści i Demokraci w Parlamencie Europejskim wzywają do wprowadzenia surowszych zasad w nadchodzącej reformie przepisów UE dotyczących kontroli inwestycji zagranicznych.

Komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas zwrócił się do liderów branży z apelem, aby ponownie rozważyli kwestie bezpieczeństwa i dokładniej zbadali obecność zagraniczną na ich terenie.

Chińska obecność w europejskich portach ma wymiar strategiczny

Jak zauważa Politico, ani Tzitzikostas, ani S&D nie wymienili Chin z nazwy, ale podtekst nie był zbyt subtelny. Chińscy giganci COSCO i China Merchants, a także Hutchison z siedzibą w Hongkongu, mają obecnie udziały w ponad 30 terminalach w całej UE od Antwerpii-Brugii i Rotterdamu po Pireus w Grecji.

Ana Miguel Pedro, portugalska europosłanka z centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej zwróciła uwagę na fakt, że chińskie firmy takie jak COSCO nie zachowują się jak typowi aktorzy rynku, ale wykonują rozkazy Komunistycznej Partii Chin, a rosnąca obecność COSCO w portach nie jest tylko problemem ekonomicznym, ale ma wymiar strategiczny.

Obawy polityków dotyczące chińskiej obecności w europejskich portach podzielają też analitycy rynku. „Inwazja Rosji na Ukrainę i nieoficjalne wsparcie Chin dla Rosji jedynie nasiliły obawy o bezpieczeństwo portów UE” – czytamy w najnowszym raporcie warszawskiego ośrodka analitycznego Ośrodek Studiów Wschodnich.

Gdynia, szczególny przypadek

Jednym z przykładów strategicznego uwikłania, z jakim mierzy się obecnie Wspólnota, jest sytuacja w Polsce, na terenie Terminalu Kontenerowego w Gdyni, gdzie Hutchison ma udziały od ponad 20 lat.

Jak zauważa gazeta, Gdynia jest szczególnie interesująca nie tylko ze względu na obsługiwany tam handel, ale także z powodu znajdujących się tuż obok bazy morskiej, stoczni i kwatery głównej elitarnych polskich sił specjalnych. Z tego powodu polski rząd uznał gdyński terminal za infrastrukturę krytyczną, co oznacza, że operator musi ściśle współpracować z rządem w kwestii bezpieczeństwa.

Sytuacja może się zmienić

Pod presją prezydenta USA Donalda Trumpa, który chce, aby chińskie firmy opuściły Kanał Panamski, Hutchison negocjuje sprzedaż nieruchomości portowych na całym świecie za 23 miliardy dolarów. Na liście nieruchomości oferowanych konsorcjum kierowanemu przez BlackRock, znajduje się pakiet kontrolny w 43 innych portach w 23 krajach, w tym 14 w Europie. Jednak w marcu przeciwko tej transakcji wypowiedzieli się urzędnicy z Pekinu i Hongkongu, co może postawić pod znakiem zapytania całe przedsięwzięcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj