Polacy niechętnie szukają pracy w innych miastach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 lipca 2009, 09:32
Gotowość podjęcia pracy poza miejscem zamieszkania
Gotowość podjęcia pracy poza miejscem zamieszkania/DGP
Mimo trudności na rynku pracy Polacy nie są skłonni przenosić się do innego miasta w poszukiwaniu źródeł zarobkowania. O 9 proc. spadł odsetek osób gotowych podjąć pracę poza miejscem zamieszkania – wynika z badania firmy Gemius.

– Bezrobotnym zarejestrowanym w urzędzie ciężko jest przejechać z dzielnicy do dzielnicy do pracy, a cóż dopiero migrować gdzieś dalej. Z naszych badań wynika, że chęci migracyjne osób pozostających bez zatrudnienia są w zasadzie żadne. Mamy możliwość refundowania części kosztów zatrudnienia poza miastem stołecznym, ale z tego korzystają pojedyncze osoby – mówi Urszula Murawska z Powiatowego Urzędu Pracy w Warszawie.

Przeprowadzka to koszty

Doradcy przyznają, że jedną z głównych przyczyn niechęci Polaków do przeprowadzek są ceny nieruchomości oraz skoplikowane i czasochłonne procedury związane ze sprzedażą lub zamianą mieszkań. Na brak mobilności zawodowej wpływa przede wszystkim ustabilizowana sytuacja życiowa większości osób poszukujących pracy, a zwłaszcza posiadanie rodziny. – Gotowość zmiany miejsca pracy wiążącego się z koniecznością przeprowadzki deklaruje 21,5 proc. bezrobotnych – mówi Paweł Karaś z Powiatowego Urzędu Pracy w Rudzie Śląskiej. Również zdaniem Władysława Łagodzińskiego z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) Polacy nie są zainteresowani podjęciem pracy w innym mieście.

– Wyraźnie widać, że ludzie oczekują na lepsze czasy, jednak do końca roku żadna zmiana na rynku pracy nie nastąpi – zapowiada rzecznik GUS. Zwiększonej mobilności nie dostrzegają również analitycy rynku pracy. – Skutki kryzysu nie są jeszcze na tyle odczuwalne, aby wpłynąć na mobilność pracowników. Niestety, jeśli dekoniunktura w gospodarce światowej będzie się utrzymywała, a bezrobocie rosło, przeprowadzka do innego miasta, województwa czy nawet kraju może się okazać najlepszym rozwiązaniem – komentuje Przemysław Gacek, prezes zarządu Grupy Pracuj.

Kryzys wpłynął także na przywiązanie do obecnego zajęcia. W październiku 2008 r., gdy na rynku pojawiły się pierwsze oznaki gorszej koniunktury, niemal co czwarty Polak rozważyłby zmianę pracy, gdyby pojawiła się atrakcyjna oferta. Sześć miesięcy później, w marcu 2009 r., liczba osób otwartych na nowe wyzwania zawodowe była już o 5 proc. niższa. – Większe przywiązanie do dotychczasowego miejsca pracy to naturalna reakcja na niepokojące doniesienia z rynku, takie jak wstrzymywanie produkcji przez duże zakłady czy grupowe zwolnienia – tłumaczy Przemysław Gacek.

Młodzi bardziej mobilni

Osoby decydujące się jednak na zmianę miejsca zamieszkania i pracy to przede wszystkim ludzie młodzi i wykształceni. – Czasem zdarza się, że ktoś wyjeżdża z dużego miasta do mniejszego, np. informatyk z Warszawy do Wrocławia, gdzie ofert pracy dla specjalistów IT jest sporo – podaje przykład Michał Filipkiewicz z Portalu Praca.pl. Dagmara Bałusz z Manpower zwraca uwagę, że osoby pracujące na wyższych stanowiskach i mające niszowe kompetencje chętniej decydują się na zmianę miejsca zamieszkania. Wynika to z większej otwartości tej grupy zawodowej na zmiany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj