BGK pomoże wybudować 3 tys. tanich mieszkań. Pierwsze lokale w 2017 roku

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
9 marca 2016, 11:27
3 tys. tanich mieszkań na wynajem dla osób, których nie stać na kredyt hipoteczny lub najem komercyjny. To właśnie tyle lokali zostanie wybudowanych w ramach pierwszej edycji programu społecznego budownictwa czynszowego. Wnioski złożyło 45 inwestorów.

"To nowy program rządowy budowy, czyli mieszkań na wynajem o limitowanej ustawowo stawce czynszu" - powiedział poinformował PAP dyrektor departamentu budownictwa społecznego w BGK Dariusz Stachera.

Mieszkania budowane w tym programie są przeznaczone dla tych osób, których nie stać na kredyt hipoteczny lub najem komercyjny. Jednocześnie osoby te mają zbyt wysokie dochody, by ubiegać się o mieszkania komunalne i socjalne. "Są to najemcy o umiarkowanych dochodach, którzy nie są w stanie zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych na rynku, a z drugiej strony nie są też najemcami socjalnymi czy komunalnymi" - tłumaczy Stachera.

W ramach pierwszej edycji programu 45 inwestorów złożyło 59 wniosków na łączną kwotę kredytowania ze strony BGK 374 mln zł. Wnioski dotyczą współfinansowania budowy 2 tys. 996 mieszkań o łącznej wartości inwestycji na poziomie 591 mln zł.

"W Polsce mamy problem z budową tanich mieszkań na wynajem. Wsparcie w realizacji tego budownictwa jest zadaniem dla rządu. Cieszę się, że w pierwszej edycji SBC zgłoszono wnioski na prawie 3 tys. mieszkań. Mam nadzieję, że oferta przystępnych cenowo mieszkań na wynajem będzie się zdecydowanie zwiększać, bo potrzeby są wielokrotnie większe" – podsumował dla PAP pierwszą edycję naboru wniosków wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński.

>>> Czytaj też: Bezprecedensowy wzrost cen ziemi. Rząd zakończy gruntową hossę?

Pierwsze mieszkania z nowego mogą zostać ukończone w drugiej połowie 2017 r. Teraz Bank Gospodarstwa Krajowego weryfikuje wiarygodność kredytową wnioskodawców, aby później przeprowadzić pełną analizę ich sytuacji ekonomiczno-finansowej oraz ocenić inwestycje.

Nieco ponad połowa mieszkań, czyli 52 proc., powstanie w dużych miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców, a 45 proc. w średnich, tj. od 20 tys. do 100 tys. mieszkańców. Z małych miejscowości napłynęło jedynie 3 proc. wniosków. Co ciekawe, jak mówił dyrektor, z sześciu największych aglomeracji w Polsce tylko jedna złożyła wniosek o dofinansowanie.

Stachera podkreślił, że środki, które nie zostaną wykorzystane w każdej z edycji programu zostają przełożone na następną. We wrześniu br. BGK przeprowadzi nabór wniosków w ramach drugiej edycji programu.

Dyrektor wyraził zadowolenie z liczby złożonych wniosków w pierwszej edycji. "Był bardzo krótki czas na przygotowanie się ponieważ rozporządzenie dot. programu weszło w życie w ostatnim tygodniu października, a wnioski były przyjmowane od 1 listopada (do końca lutego - PAP)" - wskazał. "Jest to dość krótki czas jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wymagana jest umowa z gminą oraz prawomocne pozwolenie na budowę" - mówił Stachera. Ponadto wymagane jest, aby w każdej inwestycji 50 proc. mieszkań było przeznaczone i dostosowane dla rodzin wychowujących dzieci.

>>> Czytaj też: Budowa domu znowu z pozwoleniem. Zapowiadana rewolucja to niewypał

Stachera podkreśla, że ten termin był bardzo krótki. "Bank traktował tę edycję jako +zerową, rozruchową+. Spodziewaliśmy się wniosków na kwotę dużo niższą, ok. 200 mln zł. Liczba wniosków oraz łączna kwota wnioskowanego finansowania, czyli 374 mln zł, znacząco przekroczyły oczekiwania BGK" - ocenił dyrektor.

Stachera prognozuje, że wielu inwestorów złoży wnioski w kolejnym terminie, ponieważ oczekuje na pozwolenia na budowę, przekazanie gruntów bądź dokapitalizowanie.

Wicedyrektor departamentu budownictwa społecznego BGK Agata Gocłowska powiedziała, że z rozmów BGK z inwestorami wynika, że niektóre podmioty i gminy oczekują również na zmianę przepisów w zakresie wymogu przeznaczania mieszkań dla najemców z dziećmi lub wprowadzenie możliwości finansowania mieszkań w formule najmu z docelową własnością.

Większość z 59 wniosków złożyły Trzy wnioski złożyły spółki gminne niebędące TBS-ami, a jeden - spółdzielnia. Najbardziej aktywne były województwa: zachodniopomorskie (20 proc. wniosków), śląskie (17 proc.), mazowieckie (16 proc.), dolnośląskie (12 proc.) oraz wielkopolskie (10 proc.).

Zdaniem Stachery największa liczba wniosków, która napłynęła z woj. zachodniopomorskiego, jest wynikiem głęboko zakorzenionych w tamtym regionie tradycji społecznego budownictwa czynszowego. "Tam istnieje grupa TBS-ów, które są bardzo aktywne. Również władze miast tego województwa są bardzo nastawione na wspieranie budownictwa czynszowego" - podsumował.

Nowy program zapewni kredytobiorcom, czyli m.in. TBS-om, spółkom gminnym i spółdzielniom, korzystne warunki finansowania: okres spłaty kredytu do 30 lat oraz oprocentowanie preferencyjne na poziomie stopy WIBOR 3M bez marży banku. Program ma umożliwić powstanie co najmniej 30 tys. mieszkań na wynajem. BGK na ten cel zapewni inwestorom 4,5 mld zł finansowania preferencyjnego w 10 rocznych edycjach.

>>>> Ile dziś kosztują nowe mieszkania w Polsce? Czytaj więcej tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj