"Nie można stosować podwójnych standardów w UE - to główna zasada. Podwójne standardy były przeciwko Polsce, nie podoba nam się to. Po prostu" - powiedziałdziennikarzom w Brukseli.
Według niego stosowanie podwójnych standardów to wymaganie od jednego kraju czegoś, co nie jest spełniane przez innych. "To nie w porządku, a uczciwość jest ważna. Więcej szacunku dla Polski..." - oświadczył węgierski premier przed wejściem na spotkanie przywódców unijnych ws. rozwiązania kryzysu migracyjnego.
W czwartek w czasie swojego wystąpienia na szczycie UE wezwał polski rząd do "znalezienia drogi prowadzącej do wyjścia z obecnego impasu". UE potrzebuje Polski "silnej i demokratycznej" - mówił.
>>> Czytaj też: Morawiecki: Polacy przestaną emigrować z kraju za 5-7 lat
Poza Orbanem za polskim rządem wstawił się też. Jak relacjonowali dyplomaci, mówił on, że spotkanie "28" nie jest forum, na którym należałoby poruszać tę kwestię.
– Musimy zrozumieć dlaczego pojawiają się odczucia antyunijne w naszych społeczeństwach. To nie jest pomocne gdy ktoś tu przychodzi i poucza demokracje jak mają wyglądać demokracje. Powinniśmy unikać tego w przyszłości – argumentował David Cameron.
Sama powiedziała dziennikarzom jedynie, że nie była zdziwiona poruszeniem kwestii sytuacji w Polsce przez szefa europarlamentu.
Schulz w swoim wystąpieniu na rozpoczęcie szczytu powiedział, że "poddaje silnej krytyce zaproponowane przez polski rząd zmiany w Trybunale Konstytucyjnym". "Niezależny sąd konstytucyjny jest częścią systemu mechanizmów gwarantujących zachowanie równowagi w polityce. Obecna sytuacja oznacza, że te mechanizmy kontroli i równowagi są zablokowane. W imieniu Parlamentu Europejskiego wzywamy polski rząd do znalezienia drogi prowadzącej do wyjścia z obecnego impasu i zaangażowania w debatę, która naprawi wady ostatnich reform" - podkreślił.
Dodał, że Parlament Europejski oczekuje, iż Komisja Europejska będzie kontynuować dialog w ramach mechanizmu praworządności i zweryfikuje, czy rząd polski zrealizował w pełni zalecenia Komisji Weneckiej.
Schulz wyjaśniał na późniejszej konferencji prasowej, że w miniony wtorek Konferencja Przewodniczących PE, czyli szefowie grup politycznych, spotkała się wiceprzewodniczącym KE ds. praworządności Fransem Timmermansem, który poinformował o opinii Komisji Weneckiej na temat Polski oraz swoich konkluzjach. "Otrzymałem upoważnienie, by dziś tutaj przedstawić stanowisko Parlamentu Europejskiego i zaapelować do polskiego rządu o wzięcie pod uwagę i rozważenie wniosków Komisji Weneckiej oraz o dialog z odpowiednimi instytucjami" - powiedział Schulz.
W czwartek największa frakcja w PE, , do której należą PO i PSL, podjęła decyzję, że przygotuje projekt rezolucji dla Parlamentu Europejskiego na temat sytuacji w Polsce. Według źródeł PAP europosłowie mają się nią zająć na małej sesji plenarnej 27-28 kwietnia.
Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, przyjęła w ubiegłym tygodniu opinię w sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Konkluzją jej opinii jest to, że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. W opinii mowa jest o tym, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".
>>> Czytaj też: Pentagon: Rosja jest jednym z 5 największych globalnych zagrożeń
