Ciekawiej na całym rynku surowcowym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 stycznia 2009, 10:41
Początek roku na rynku surowców wygląda bardzo interesująco. Tematem przewodnim jest oczywiście to, w jakim stopniu konflikt na Bliskim Wschodzie przełoży się na wzrost cen ropy i złota. Póki co obydwa surowce zaliczyły już dość pokaźne zwyżki wsparte odbiciem na rynkach akcji.

Ropa (gatunek Brent) od Świąt podrożała o 11 dolarów i jej baryłka kosztuje już 47,70 USD. Złoto drożeje dość systematycznie już od miesiąca. Obecnie cena uncji oscyluje wokół 875 USD, a celem dla rynku może być nawet poziom 930 USD.

Błędem byłoby jednak nie dostrzeżenie tego co dzieje się w innych segmentach rynku. Lepsze nastroje wykorzystują rynki ziaren, notując regularne zwyżki w zasadzie od początku grudnia a bardziej intensywne w ostatnich dniach. Dzięki temu, cena 100 buszli pszenicy wzrosła już z poziomu 470 USD do 600 USD, zaś soi z 770 USD do 980 USD.

Wreszcie sam przełom roku do pokaźne zwyżki w segmencie metali przemysłowych. Na rynku krążą informacje o przeszacowywaniu wag tych surowców w portfelach, co miałoby powodować napływ funduszy. Inwestorzy mogli uznać bowiem, że spadki cen metali przemysłowych były zbyt głębokie.

Zyskują miedź i aluminium, ale największe zwyżki notują bardziej niszowe metale, takie jak cynk (wzrost ceny z 1080 do 1250 USD za tonę) czy ołów (z 835 USD do 1090 USD).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj