USA: Wall Street z małymi zmianami na koniec dnia, mocne spadki IBM

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2018, 22:54
Środowa sesja na Wall Street zakończyła się minimalnymi zmianami głównych indeksów, a uwaga inwestorów w dalszym ciągu koncentrowała się na wynikach dużych spółek. Na drugim planie pozostaje spadek ryzyka geopolitycznego w relacjach USA z Koreą Północna i Rosją.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,16 proc., do 24.748,07 pkt.

S&P 500 zyskał 0,08 proc. i wyniósł 2.708,64 pkt.

Nasdaq Composite zwyżkował 0,19 proc., do 7.295,24 pkt.

Uwaga giełdowych inwestorów zwrócona jest na wyniki dużych spółek. Rynki liczą na uspokojenie napięć geopolitycznych po sygnałach o rozmowach na wysokim szczeblu między USA i Koreą Północną oraz wydłużającej się perspektywie nałożenia przez Stany kolejnych sankcji na Rosję.

We wtorek indeks MSCI All-Country World po raz pierwszy od 4 tygodni wyszedł nad kreskę YTD, podobnie jak S&P 500.

Najlepiej w środę na Wall Street radził sobie sektor paliwowy, który wspierają mocne wzrosty cen ropy naftowej.

Największe spadki dotknęły branżę IT, której ciążą 7-proc. spadki IBM. Rynek oczekiwał, że spółka podniesie prognozy całorocznego zysku, które jednak pozostały bez zmian. Firma zanotowała spadek marży i przychodów w segmencie cloud computing.

Ok. 2-proc. zwyżki notowały w ciągu dnia walory Morgan Stanley, chociaż na koniec dnia wzrosty mocno osłabły. Kwartalne przychody netto banku po raz pierwszy przekroczyły 11 mld USD, a zysk netto okazał się najwyższy w historii (2,7 mld USD, +40 proc. rdr).

Dobrze radził sobie również sektor transportowy, który wsparły mocne wyniki linii lotniczych United Continental oraz przewoźnika kolejowego CSX.

"Mocne wyniki powinny pomóc wzrostom na szerokim rynku, jednak należy patrzeć na wczesne oznaki presji na marże, jako możliwego sygnału zwiastującego ograniczenie tempa wzrostu zysków w dalszej części roku" - ocenił w środowej nocie Michael Wilson, główny strateg rynku akcji Morgan Stanley.

Fed powinien w 2018 r. podwyższyć stopy procentowe jeszcze dwukrotnie - ocenił w środę Robert Kaplan, prezes Fed z Dallas. Dodał, że w związku z wyhamowywaniem tempa wzrostu gospodarki USA w kolejnych latach "ścieżka podwyżek może być bardziej płaska niż się do tego przyzwyczajono". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj