Niemieckie banki są
co najmniej 5-10 lat w tyle za polskimi, ponieważ tamtejszy klient jest
pasywniejszy od naszego, a koszty zmiany banku dla niego wysokie – mówi w
rozmowie ze Zbigniewem Grzegorzewskim szef innowacji w firmie Talanx AG Jan
Myszkowski.
Niemcy obawiają się eksperymentować w bankowości, co wynika ze społecznych uwarunkowań i blokuje obywateli. W Polsce jest odwrotnie. Widzę to też w branży ubezpieczeniowej czy technologicznej. Większość startupów czy firm z sektora nowoczesnych technologii w Niemczech wykorzystuje w swoim rozwoju wiedzę, kreatywność i młode talenty z Polski. Niemcy o tym nie wiedzą – dodaje Myszkowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
