Partia Brexitu może wygrać wybory do PE w Wielkiej Brytanii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 kwietnia 2019, 20:49
Wielka Brytania, brexit, Londyn
Londyn/ShutterStock
Brytyjska nowo założona Partia Brexitu, na której czele stoi były lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) Nigel Farage, może zwyciężyć w Zjednoczonym Królestwie w wyborach do Parlamentu Europejskiego - wynika z sondażu ośrodka badawczego YouGov.

Według badania, którego wyniki opublikowano w środę, na swój głos chce oddać 27 proc. wyborców - aż o 12 punktów procentowych więcej niż w ubiegłotygodniowym sondażu tej samej firmy.

Taki wynik uplasowałby nową partię zdecydowanie przed opozycyjną Partią Pracy (22 proc.) i rządzącą Partią Konserwatywną (15 proc.).

Na kolejnym miejscu niespodziewanie znalazłaby się Partia Zielonych (9 proc.), tuż przed proeuropejskimi Liberalnymi Demokratami (9 proc.) i UKIP (7 proc.).

Właśnie to ostatnie ugrupowanie najbardziej ucierpiało w porównaniu z poprzednim badaniem, tracąc aż 7 punktów procentowych poparcia. Farage opuścił je w grudniu ub.r., oskarżając jej obecnego lidera Gerarda Battena o zwrócenie się w stronę radykalnej, antymuzułmańskiej prawicy.

Komentatorzy zwracali uwagę, że nowy ruch Farage'a zorganizował w ubiegły weekend swój pierwszy wiec wyborczy, co mogło przyczynić się do wyższego deklarowanego poparcia ze strony elektoratu.

We wcześniejszych sondażach, przeprowadzonych przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii, jego Partia Brexitu otrzymywała ok. 10-15 proc., plasując się za dwoma głównymi ugrupowaniami.

W poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego z 2014 roku UKIP - wówczas z Farage'em na czele - niespodziewanie dostał największe poparcie wyborców, uzyskując 26,6 proc. głosów i zdobywając 24 mandaty.

Zjednoczone Królestwo weźmie udział w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, jeśli wcześniej brytyjski parlament nie przyjmie umowy wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Na mocy wypracowanego na ostatniej Radzie Europejskiej kompromisu w tej sprawie opuszczenie Wspólnoty zostało opóźnione do końca października br. z obowiązkiem przeprowadzenia procesu wyboru nowych europosłów, jeśli kraj nadal będzie członkiem UE.

W takiej sytuacji Brytyjczycy poszliby do urn 23 maja. Prawo głosu - inaczej niż w wyborach krajowych czy referendum w sprawie brexitu - mieliby także licznie mieszkający w Wielkiej Brytanii Polacy, choć wymaga to wcześniej rejestracji i wypełnienia oddzielnego formularza dotyczącego wyborów do PE, który można uzyskać w urzędzie gminy lub miasta.

>>> Czytaj też: Tusk: Nie można rezygnować z "marzenia", że brexitu nie będzie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj