"(Johnson i Varadkar) zgodzili się, że rozmowy znajdują się na wczesnym etapie, znaleziono jednak płaszczyznę porozumienia w pewnych kwestiach, choć utrzymują się istotne różnice" - poinformowano po godzinnym spotkaniu obu szefów rządów, nie podając szczegółów.

Premierzy spotkali się w cztery oczy przy śniadaniu, a następnie dołączyli do swoich delegacji na dalsze rozmowy, poświęcone spornej kwestii granicy między Irlandią i Irlandią Północną po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jeszcze przed rozmowami premierzy oceniali, że w poniedziałek raczej nie dojdzie do przełomu.

W komunikacie przekazano również, że Johnson i Varadkar planują spotkać się ponownie w niedalekiej przyszłości.

Reklama

Przed rozmowami Varadkar mówił w poniedziałek, że usunięcie backstopu bez zapewnienia odpowiedniego zamiennika równałoby się brexitowi bez umowy. Jego zdaniem po takim brexicie Londyn i Bruksela musiałyby dość szybko powrócić do negocjacji, by zająć się kwestiami praw obywateli, finansów i granicy między Irlandią i Irlandią Płn. Nawet w przypadku zawarcia porozumienia uzgodnienie przyszłej umowy o wolnym handlu będzie "herkulesową" pracą dla Johnsona - ocenił.

Z kolei Johnson podkreślił, że chce osiągnąć porozumienie w sprawie brexitu do 18 października i zapewnił, że podejmowane przez Izbę Gmin próby zablokowania wyjścia bez umowy nie zniechęcają go. Zaznaczył jednocześnie, że "dla dobra biznesu, rolników, milionów zwykłych ludzi" wolałby znaleźć porozumienie.

Backstop to awaryjne rozwiązanie mające nie dopuścić do przywrócenia twardej granicy między należącą do Unii Europejskiej Irlandią a Irlandią Północną, stanowiącą część Zjednoczonego Królestwa. Johnson domaga się od strony unijnej renegocjacji porozumienia o brexicie, w tym usunięcia z niego zapisu o backstopie; UE odmawia.

Backstop przewiduje, że Wielka Brytania pozostałaby po brexicie w unii celnej z UE, dopóki nie zostanie wypracowane inne rozwiązanie pozwalające uniknąć twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Zacząłby obowiązywać, gdyby Londyn i Bruksela nie zdołały po okresie przejściowym uzgodnić ostatecznego porozumienia o dalszych relacjach albo gdyby to ostateczne porozumienie nie gwarantowało miękkiej granicy.

Krytycy backstopu obawiają się jednak, że prowizoryczne rozwiązanie mogłoby się w praktyce okazać trwałym mechanizmem i wiązałoby Zjednoczone Królestwo z UE na nieokreślony czas mimo formalnego rozwodu. Samodzielna polityka handlowa byłaby wówczas niemożliwa.

>> Czytaj też: Premier Irlandii: Dopuszczamy możliwość odrębnych zasad brexitu dla Irlandii Północnej