Gdyby nie media, PiS miałby 60 proc. poparcia? Wiadomo co i jakiej baletnicy [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
27 października 2019, 13:00
Sejm, źródło: Flickr.com, Fot. Radio Nederland Wereldomroep's photostream: licencja Creative Commons Attribution-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-ND 2.0)
Sejm, źródło: Flickr.com, Fot. Radio Nederland Wereldomroep's photostream: licencja Creative Commons Attribution-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-ND 2.0) /Inne
Poseł Marcin Horała, a być może za chwilę nawet minister Marcin Horała, ma teorię. Teoria nie jest w PiS nowa, ale dziwne, że wraca po wygranych przez tę partię wyborach. No bo PiS wygrał i nie musi szukać wymówek, a jednak ich szuka. Poseł elekt ogłosił właśnie, że gdyby nie media, to jego partia dzisiaj chwaliłaby się zgarnięciem nawet 60 proc. głosów w wyborach. Logiczne.

spotkał się z miliarderem i właścicielem banków tylko po to, żeby mecenas Roman Giertych miał co robić, a „Gazeta Wyborcza” o czym pisać. To, że zdaniem prokuratury przekroczył uprawnienia, a decyzją sądu trafił na dwa miesiące do aresztu, to tylko efekt uboczny.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj