Sąd: Informatorzy brytyjskiego kontrwywiadu mogą popełniać przestępstwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 grudnia 2019, 21:30
Londyn
Londyn/ShutterStock
Przepisy pozwalające współpracownikom i informatorom brytyjskiego kontrwywiadu, którzy nie są w nim bezpośrednio zatrudnieni, na angażowanie się w działalność przestępczą, w tym dokonywanie zabójstw w interesie publicznym, są zgodne z prawem - orzekł w piątek sąd.

- sąd, który zajmuje się skargami na stosowane przez służby bezpieczeństwa metody operacyjne - podkreślił jednak, że nie oznacza to immunitetu dla współpracowników MI5. Orzeczenie zostało wydane stosunkiem głosów 3:2.

Skargę do IPT złożyły cztery organizacje broniące praw człowieka - Privacy International, Reprieve, Committee on the Administration of Justice oraz Pat Finucane Centre - które twierdzą, że tajne do niedawna przepisy są złamaniem brytyjskiego prawa oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Rząd z kolei argumentował, że MI5 nie mogłoby funkcjonować i zapobiegać atakom terrorystycznym, gdyby współpracownicy i informatorzy służb nie mogli być zaangażowani w działalność przestępczą w celu zbierania informacji.

Sprawa ma swój początek w zeszłym roku, gdy ówczesna premier Theresa May potwierdziła istnienie tajnego do tej pory dokumentu, nazwanego "trzecią dyrektywą", który z kolei został podpisany przez jej poprzednika Davida Camerona. Dokument ten potwierdza, że agenci MI5 mogą w interesie publicznym zezwalać swoim informatorom i współpracownikom na popełnianie przestępstw, bez obowiązku informowania o tym policji czy prokuratury.

Chodzi np. o takie sytuacje, gdy przenikają do grup przestępczych czy organizacji terrorystycznych - do których już sama przynależność jest z definicji przestępstwem - i dopuszczają się innych przestępstw, ale dzięki dostarczanym przez nich informacjom możliwe jest zapobieżenie poważniejszym zbrodniom czy atakom.

Organizacje, które złożyły skargę, twierdzą, że przyzwolenie na takie działania istniało co najmniej od początku lat 90.

"Ta sprawa dotyka jeden z najgłębszych problemów, z jakimi musi się zmierzyć demokratyczne społeczeństwo, w którym panują rządy prawa. Wydarzenia ostatnich lat, np. w Manchesterze i Londynie w 2017 r. (zamachy terrorystyczne - PAP), wyraźnie podkreślają potrzebę gromadzenia danych wywiadowczych i innych działań mających na celu ochronę społeczeństwa przed poważnymi zagrożeniami terrorystycznymi" - orzekł IPT.

Jak zarazem podkreślono, choć z ustawy o służbach specjalnych z 1989 r. wynika, iż MI5 ma uprawnienia do prowadzenia takich działań, nie oznacza to jej prawa do przyznawania współpracownikom i informatorom immunitetu.

Ministerstwo spraw wewnętrznych przyjęło z zadowoleniem orzeczenie IPT, podkreślając, że takie działania są niezbędnym narzędziem MI5, natomiast skarżące te politykę organizacje zapowiedziały, że będą chciały się złożyć apelację.

>>> Czytaj też: Izba Gmin poparła projekt ustawy ws. brexitu. Wielka Brytania ma opuścić Unię 31 stycznia 2020 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj