Ropa z Polski popłynie na Białoruś? Mińsk bada taką możliwość

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 stycznia 2020, 14:39
Białoruś
Białoruś/ShutterStock
Białoruś bada możliwości alternatywnych dostaw ropy - poinformował wicepremier Dzmitry Krutoj, wskazując, że w rozmowach z Rosją na ten temat wciąż nie ma porozumienia. Jako możliwych dostawców wymienił: Ukrainę, Polskę, państwa bałtyckie, Kazachstan, Azerbejdżan.

„Wysłaliśmy zapytania do wszystkich możliwych państw” – powiedział we wtorek w Mińsku. „Opracowywane są wszystkie możliwe warianty, o których mówił prezydent (Alaksandr Łukaszenka). (…) Myślę, że wkrótce otrzymamy alternatywne warianty dostaw” – dodał.

Przyznał, że w rozmowach z Rosją na temat dostaw ropy nie ma na razie postępu. „My ciągle uważamy, że w warunkach realizacji przez Rosję manewru podatkowego (zmian opodatkowania w sektorze naftowym - PAP) i corocznego wzrostu ceny ropy dla Białorusi (…), nie ma obecnie sensu płacić premii rosyjskim przedsiębiorstwom naftowym na poziomie uzgodnionym w 2011 r. Gospodarczo to nie jest uzasadnione” – ocenił Krutoj. Jak dodał, trwają negocjacje z rosyjskimi firmami, które jednak – z wyjątkiem jednego przedsiębiorstwa – nie chcą zgodzić się na zmniejszenie premii.

Mińsk chciałby, by z kontraktów usunięto premię dla firm - dostawców, dzięki czemu udałoby się obniżyć cenę surowca i zrekompensować jej wzrost, spowodowany przez realizowane w Rosji zmiany podatkowe w sektorze naftowym, czyli tzw. manewr podatkowy.

Zmiany te powodują stopniowy wzrost ceny surowca dla Białorusi. Według państwowego koncernu Białnaftachim w 2020 r. cena tony ropy dla białoruskich rafinerii wzrośnie o ok. 20 dol. Średnia cena w okresie styczeń-październik ubiegłego roku wynosiła 364 dol. za tonę surowca – podały Naviny.by.

Porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiej ropy dla Białorusi nie zostało dotąd uzgodnione, a po wstrzymaniu przez Rosję od 1 stycznia przesyłu ropy dla Białorusi, strony porozumiały się tylko w sprawie tymczasowych dostaw w styczniu. Tranzyt w kierunku zachodnim przez terytorium Białorusi przebiega jak dotąd bez zakłóceń.

Negocjacje dotyczące dostaw surowców rosyjskich na Białoruś toczą się od wielu miesięcy i przebiegają w napiętej atmosferze, ponieważ kontrakty dotyczące ropy i gazu obowiązywały tylko do końca roku.

>>> Czytaj też: Konkurencja na polskiej kolei wzrośnie? Rząd chce wpuścić do kraju zagranicznych przewoźników

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj