Czy to już panika? Psycholog o koronawirusie: Im więcej wiemy, tym mniej się obawiamy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 lutego 2020, 07:46
Koronawirus we Francji
Koronawirus we Francji/PAP/EPA
Trzeba opierać się na opinii renomowanych ekspertów, nie tracić zdrowego rozsądku i krytycyzmu - mówi dr hab. Katarzyna Walęcka-Matyja z Instytutu Psychologii na Uniwersytecie Łódzkim.
4460876-u76fdf-3-katarzyna-20walecka-matyja-fot-20maciej-20andrzejewski-ul-materialy-20prasowe-20-p.jpg
dr hab. Katarzyna Walęcka-Matyja, Instytut Psychologii, Uniwersytet Łódzki, fot. Maciej Andrzejewski/UL/materiały prasowe

Panika występuje w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z silnym lękiem. Tak jeszcze nie jest. W przypadku sytuacji rozprzestrzeniania się odwołałabym się do pojęcia wpływu społecznego, czyli do zmiany w zachowaniu ludzi, która jest wywołana przez rzeczywisty lub wyobrażony nacisk ze strony innych. Jesteśmy bardzo podatni na emocje, które się szybko rozprzestrzeniają. Wynika to z tego, że sytuacja jest niejasna, otrzymujemy sprzeczne sygnały. A chcielibyśmy wiedzieć jak najwięcej.

Jeśli mamy do czynienia ze śmiercią w wyniku wypadków drogowych czy popularnej grypy, to jest to sytuacja znana na co dzień. Od lat ludzie umierają w ten sposób – już to oswoiliśmy. W przypadku zagrożeń życia powodowanych przez nowego wirusa nie wiemy, co nas czeka, jak sobie z tym radzić, nie potrafimy realnie ocenić zagrożenia.

>>> Czytaj też: Wyścig z koronawirusem w Polsce. Nie ma jasnych wytycznych dla lekarzy, pacjenci są zdezorientowani

Wielu lekarzy mówi, że nie do końca są przygotowani do stawienia czoła epidemii, pojawiają się niepokojące sygnały ze szpitali. Tymczasem rządzący twierdzą co innego. Brakuje nam pewności i wiedzy. Ten stan potęgują jeszcze drakońskie zachowania służb w innych krajach, m.in. we Włoszech czy na hiszpańskiej Teneryfie, gdzie z powodu jednego chorego zablokowano możliwość poruszania się tysiąca osób. Wśród tak wielu różnych informacji i niejasności znajdujemy się w sytuacji, w której musimy polegać na opinii innych ludzi i dlatego w dużej mierze podporządkowujemy swoje myślenie temu, co mówią media. Dziennikarze mają przed sobą bardzo trudne zadanie – przekazywać rzetelne informacje dotyczące m.in. tego, jak się zachować w przypadku zarażenia, ale jednocześnie nie spowodować paniki.

Ludzie bardzo różnią się między sobą w sposobie reagowania na sytuacje trudne. Niektórzy nie czytają o zagrożeniu w ogóle, inni wręcz poszukują informacji. Ci, którzy zazwyczaj stosują strategie unikowe, teraz mogą nie zdołać uciec przed atakującymi zewsząd wiadomościami o koronawirusie. Właśnie oni mogą poczuć się szczególnie zagrożeni, ponieważ na co dzień nie dopuszczają do siebie takich informacji.

Przede wszystkim opierać się na opinii renomowanych ekspertów – np. Światowej Organizacji Zdrowia. Warto też podejść krytycznie i zadać sobie pytania, czy te działania, które są podejmowane w obliczu zarażeń koronawirusem, wydają się sensowne – np. zdecydowane blokady służb czy gwałtowne szukanie szczepionki, która może być gotowa najwcześniej za kilka miesięcy. Nie powinniśmy tracić zdrowego rozsądku i krytycyzmu. W przypadku epidemii równie istotne jak radzenie sobie od strony medycznej jest zadbanie o ludzi od strony psychologicznej. Trzeba więc rzetelnie informować, co robić, by się ustrzec wirusa, jak reagować.

Szczególnie dzieci są bardzo wrażliwe na pojawianie się treści o zagrożeniach, a przecież widzą je ciągle w telewizji czy w internecie. Dlatego rolą rodzica jest wyjaśnienie im obecnej sytuacji, co wpłynie na uspokojenie emocji i obniżenie lęku.

>>> Czytaj też: Bezprecedensowy kryzys we włoskiej turystyce. "Sytuacja wymknęła się spod kontroli"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj