Prokuratura i KAS konfiskują na potęgę. Przepadek rzeczy sprzeczny z konstytucją?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 czerwca 2020, 21:06
Prokuratura i KAS konfiskują na potęgę. Przepadek rzeczy sprzeczny z konstytucją?
DGP
Już ponad 200 tys. litrów zajętego alkoholu i 15 tys. litrów oleju opałowego przekazano na rzecz walki z epidemią. Na podstawie niekonstytycyjnego przepisu

Chodzi o art. 232b kodeksu postępowania karnego, na podstawie którego zajęte przez organy ścigania przedmioty mające znaczenie dla , można, nie czekając na wyrok sądu, czy instytucjom publicznym. Jeśli sprawa jest dopiero na etapie postępowania przygotowawczego, decyzję wydaje prokurator w formie postanowienia. W praktyce najczęściej dotyczy to , który po przekazaniu szpitalom, jednostkom pogotowia ratunkowego czy domom pomocy społecznej, jest wykorzystywany do przygotowania preparatów do dezynfekcji rąk czy środków transportu.

Przepis wprowadziła do kodeksu pierwsza ustawa o tarczy antykryzysowej, która weszła w życie 31 marca br. (Dz.U. z 2020 r. poz. 568). Na mocy obowiązującej od 18 kwietnia tarczy 2.0. analogiczne co śledczy kompetencje zyskała Krajowa Administracja Skarbowa (pisaliśmy o tym w DGP nr 76/2020).

Co tydzień raport

Jak ustaliliśmy, na początku kwietnia prokurator krajowy rozesłał do wszystkich jednostek pismo, w którym polecił stosowanie art. 232b k.p.k. i „dokonanie przeglądu zabezpieczonych w postępowaniach dowodów rzeczowych (...). Należy uzgadniać z podmiotami wskazanymi w tym przepisie, jakie przedmioty są dla nich niezbędne do realizacji zadań”.

– Dostaliśmy też polecenie, by składać cotygodniowe raporty z tego, ile np. alkoholu zostało zajęte i nieodpłatnie przekazane. Co więcej, jeśli w jakiejś sprawie zostanie zabezpieczony alkohol, a ja nie wydam postanowienia o jego nieodpłatnym przekazaniu na cele walki z COVID-19, to mam złożyć wyjaśnienia, dlaczego od tego odstąpiłem – mówi nam jeden z prokuratorów. – Nie dość, że jesteśmy obciążani niepotrzebną biurokracją tylko po to, by władze prokuratury mogły pochwalić się sukcesami, to jeszcze zmusza się nas do stosowania przepisu, który jest wprost sprzeczny z konstytucją – dodaje.

Na niezgodność art. 232b z ustawą zasadniczą wskazywano już na etapie prac parlamentarnych. W myśl jej art. 46 przepadek rzeczy może bowiem nastąpić tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

– Wprowadzenie cotygodniowych raportów służy weryfikacji stosowania art. 232b oraz koordynacji działań w zakresie zabezpieczania przedmiotów i przekazywania ich uprawnionym podmiotom – informują DGP przedstawiciele Prokuratury Krajowej. I przypominają, że zgodnie z art. 232b par. 3 k.p.k. na decyzję prokuratora o przekazaniu zajętych przedmiotów przysługuje zażalenie, a w przypadku jego wniesienia to sąd ostatecznie podejmuje decyzję co do zasadności przekazania przedmiotów.

Kontrola po fakcie

Tyle że w myśl drugiego zdania kwestionowanego przepisu wniesienie zażalenia nie wstrzymuje wykonania zaskarżonego postanowienia. To sprawia, jak wskazywał np. rzecznik praw obywatelskich, że sądowa kontrola tej decyzji jest iluzoryczna, bo w momencie przekazania zajętych przedmiotów Skarb Państwa traci własność rzeczy. „Nie może ich zatem zwrócić osobie, której zostały odebrane. W takim przypadku, zgodnie ze stosowanym odpowiednio art. 192 k.k.w. (…) należne będzie odszkodowanie. Jednakże dochodzenie go może okazać się procesem skomplikowanym, a przede wszystkim czasochłonnym” – argumentował RPO. Dlatego, zgodnie z konstytucją, decydować o tym powinien tylko sąd.

– W polskim porządku prawnym o zgodności ustaw z konstytucją orzeka Trybunał Konstytucyjny. Przepis nie został uchylony przez TK i ma status przepisu obowiązującego – ripostuje PK.

Wśród części prokuratorów widoczne są też obawy o to, że w przypadku uniewinnienia oskarżonego (albo stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu) i przyznania mu odszkodowania od Skarbu Państwa ten będzie miał roszczenie regresowe wobec prokuratora, który wydał postanowienie.

– Analizowaliśmy ten przepis pod tym kątem i nie ma takiego zagrożenia. Prokurator, wydając postanowienie, działa na podstawie i w granicach prawa i nie będzie mu groziła odpowiedzialność finansowa względem Skarbu Państwa – mówi Katarzyna Kwiatkowska, p.o. prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia. 

>>> Czytaj też: Spadają ceny najmu. Popyt na kredyty mieszkaniowe jest nadal niższy niż rok temu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj