Ekonomiści ankietowani przez GP spodziewali się, że majowy wskaźnik wzrostu cen wyniesie 3,7 proc. Ministerstwo Finansów szacowało go na 3,8 proc. I dlatego wczorajsza informacja GUS, że inflacja spadła z 4 proc. w kwietniu do 3,6 proc. w maju zaskoczyła rynek. – Wzrosty cen żywności nie były tak duże, jak się spodziewaliśmy. Po dwóch miesiącach, w trakcie których żywność ostro drożała, w maju jej ceny wzrosły umiarkowanie. W efekcie stopa inflacji była niższa niż można się było spodziewać – mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Z danych GUS wynika, że żywność w ciągu poprzedniego miesiąca zdrożała o 0,7 proc. W ujęciu miesięcznym mocno drożały za to paliwa, bo aż o 2,6 proc. Zdaniem Marty Petki z Raiffeisen Banku w kolejnych miesiącach inflacja będzie spadać. – Majowe dane potwierdzają tezę, że to w kwietniu mieliśmy szczyt inflacji. Według naszych wstępnych prognoz w czerwcu powinna spaść do 3,4 proc. – ocenia ekonomistka Raiffeisen Banku.

Piotr Bielski ocenia, że inflacja zbliży się do celu NBP, czyli 2,5 proc. na przełomie III i IV kwartału tego roku. – Impuls ze strony cen żywności będzie wygasał, złoty się już gwałtownie nie osłabia, więc ceny paliw na stacjach benzynowych z tego powodu nie powinny rosnąć. Czynnikiem ryzyka są światowe ceny ropy, ale nie wierzę w scenariusz, w którym one gwałtownie rosną, bo w gospodarce światowej następuje szybsze ożywienie – mówi ekonomista BZ WBK.

Po danych o inflacji za maj analitycy znów zaczęli mówić o obniżce stóp procentowych w czerwcu. – Dane za maj z pewnością RPP weźmie pod uwagę. Taki wynik nie będzie przeszkadzał w podjęciu decyzji o obniżce stóp, choć ważniejsza zapewne będzie jednak projekcja przyszłej inflacji. Niska inflacja w maju plus optymistyczna ścieżka inflacyjna w projekcji pozwolą na obniżkę stóp – mówi Piotr Bielski.

– Po ostatnich wzrostach inflacji wielu członków rady bardzo ostrożnie wypowiadało się na temat łagodzenia polityki pieniężnej. Inflacja oddalała się od celu NBP, czyli 2,5 proc. Dane za maj rozwiązują im ręce. Najprawdopodobniej zobaczymy obniżkę stopy referencyjnej do 3,5 proc. I niewykluczone, że kolejna pod koniec wakacji – dodaje Marta Petka.