Gospodarcze pokłosie wizyty Putina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2009, 14:23
Jedynym wymiernym efektem gospodarczym wizyty premiera Putina jest, jak dotąd, podpisanie umowy o żegludze po Zalewie Wiślanym. Z wypowiedzi Putina wynika natomiast, że w sprawie gazu są problemy, ale mają one charakter "bardziej techniczny".

Zalew Wiślany wreszcie „wolny”

W obecności polskiego premiera Donalda Tuska i premiera Rosji Władimira Putina wiceministrowie Andrzej Kremer i Władimir Titow, podpisali umowę o żegludze po Zalewie Wiślanym. Umowa pozwala na ruch polskich statków przez znajdującą się w Rosji Cieśninę Pilawską. Wcześniej Rosjanie blokowali żeglugę, powołując się na umowę z 1961 r. Po rosyjskiej części zalewu mogły pływać tylko statki handlowe wpływające z pełnego morza. Teraz będzie można ponownie uruchomić połączenia z Polski np. do Kaliningradu.

Nord Stream bez kontekstu…

Przy okazji dowiedzieliśmy się z ust premiera Putina, że decyzja budowy Gazociągu Północnego (Nord Stream) nie ma antypolskiego kontekstu.
- Jeden system rurociągów na terytorium Polski już zbudowaliśmy i jest to zupełnie normalne, że wspólnie z europejskimi partnerami chcemy dywersyfikować te systemy transportowe" - powiedział Putin. Jego zdaniem, nie ma w tym nic "niezwykłego"; jest to normalna praktyka na całym świecie.

Problemy gazowe tylko "techniczne"

Premier Putin zapewnił, że problemy z porozumieniem ws. dodatkowych dostaw rosyjskiego gazu do Polski mają charakter techniczny. Innymi słowy system gazociągów przebiegający przez Polskę powinien być podzielony równo pomiędzy oba kraje.
Rosjanie chcą powrotu do struktury udziałów w EuroPolGazie pomiędzy PGNiG a Gazpromem z lat 90., czyli 50 na 50 procent. Powrót do takiego podziału akcji oznaczałby wyeliminowanie z udziałów w EuroPolGazie spółki Gas-Trading.

Rosjanie gaz dostarczą ale…

- Zawsze zapewnialiśmy Polsce nośniki energii i będziemy robić to dalej - zapewnił rosyjski premier. Dodał, że z inicjatywy polskiej strony w porozumieniu międzyrządowym był zawarty limit dostaw gazu na polski rynek i trzeba to zmienić.

Rosjanie chcą, by dodatkowe dostawy były objęte porozumieniem między rządami Polski i Rosji. Chodzi o aneks do umowy międzyrządowej z 1993 roku w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski do 2022 roku. Na jego podstawie rocznie do Polski wpływa ok. 7 mld m sześc. gazu; towarzyszy on kontraktowi jamalskiemu.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj