Walka dwóch sił

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Bilans dnia (od godz. 10:00 do 16:20) na złotym wychodzi jak na razie na zero. Euro jest notowane po 4,19 zł, a dolar za niecałe 2,92 zł. W międzyczasie było jednak nieco lepiej – euro spadło w okolice 4,1770 zł, a dolar 2,9050 zł.

Po części pomogły w tym dane o produkcji przemysłowej w Polsce (jej wzrost wyniósł w listopadzie aż 9,8 proc. r/r), a także próba wykreowania większego odbicia na EUR/USD (chociaż z nowego dna na 1,4330). Widać jednak, iż dane z Polski zaczną mieć znaczenie dopiero w sytuacji, kiedy dojdzie do wyraźniejszego zahamowania, jak na razie triumfalnego, marszu dolara. Tego jak na razie wciąż brakuje, chociaż rzeczywiście można odnieść wrażenie, iż w krótkiej perspektywie (kilku dni) dolar gra teraz już ostatnie akordy. Kluczowa będzie teraz interpretacja napływających danych – te o wzroście cotygodniowego bezrobocia zostały odebrane na niekorzyść dolara, ale i też rynków akcji, co finalnie zahamowało wyraźniejsze odbicie EUR/USD z okolic 1,4330 (euro spadło w te okolice na fali echa wczorajszej obniżki ratingów dla Grecji i komunikatu FED, a także zaskakująco słabych danych o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, które mocno przeceniły dzisiaj funta). Opublikowane o godz. 16:00 dane o wskaźnikach wyprzedzających i indeksie Philly FED były lepsze od prognoz, ale w przypadku wskaźnika z Filadelfii wskazuje się na mocny spadek wskaźnika nowych zamówień. W efekcie o godz. 16:34 za euro płacono 1,4345 (tylko 15 pipsów powyżej dziennego minimum). Walka dwóch rynkowych sił trwa nadal.

Jutro kluczowe dla EUR/USD będą dane z Niemiec dotyczące indeksu Ifo (o godz. 10:00). Oczekuje się wzrostu tego wskaźnika do 94,5 pkt. w grudniu z 93,9 pkt. w listopadzie. Gorszy odczyt może sprowadzić notowania EUR/USD nawet w okolice 1,42. Z kolei lepszy być może doprowadzi do mocniejszego odbicia w okolice 1,4480-1,4500. EUR/USD: Na wykresie 4H widać próby wykreowania odbicia z okolic 1,4330 (są zbieżne z dawnymi wsparciami na 1,4337). Wskaźniki nie dają jednak jeszcze wyraźnych sygnałów. Potwierdzeniem, iż coś zaczyna się w tym kierunku dziać, będzie wyjście powyżej 1,4375-1,4400. Przeciwnie bardziej prawdopodobny będzie dryf na dół z próbą naruszenia 1,43.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWalka dwóch sił »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj