Przasnyski: Giełdy szykują się do Świąt

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 grudnia 2010, 08:55
Roman Przasnyski, analityk Open Finance
Roman Przasnyski, analityk Open Finance/Inne
Dziś rynki nie będą niepokojone informacjami makroekonomicznymi. Nie powinno więc dojść do większych zmian sytuacji na rynkach. Niepokój budzi znów sytuacja w Korei.

Po szaleństwach ze ubiegłej środy i czwartku, gdy S&P500 zmieniał swoją wartość aż o 6-7 punktów, piątek przyniósł uspokojenie sytuacji i zwyżkę o jeden punkt, czyli 0,08 proc. W skali ostatnich pięciu sesji indeks dźwignął się o 3,5 punktu. Na podstawie tak małych zmian i zupełnego marazmu, trudno wyprowadzać jakiekolwiek wnioski co do najbliższej przyszłości. Do końca roku nie należy się spodziewać żadnych rozstrzygnięć. Pozostaje czekać na pierwsze sesje po Nowym Roku, które powinny przynieść ożywienie.

Bezruch, z jakim mamy do czynienia od co najmniej sześciu sesji, nie jest zresztą w ostatnim czasie niczym nowym. Poprzednio z pełzaniem wskaźnika wokół poziomu 1180 punktów mieliśmy do czynienia od połowy października do początku listopada. Indeksy na Wall Street co kilka dni biją rekordy, jednak nie robi to wrażenie na żadnej ze stron rynku. Nie widać ani wielkiej chęci realizacji zysku, co świadczy o chęci dowiezienia dobrego wyniku do końca roku, ani do bardziej dynamicznego ruchu w górę, co wskazuje na brak wiary w kontynuację dobrej passy. Licząc od początku roku S&P500 zwiększył swoją wartość o 10 proc., zaś od dołka z 2 lipca o 22 proc.
Do środy inwestorzy skazani będą na kompletny brak dopływu informacji makroekonomicznych. A w środę i czwartek też pewnie zbyt wiele się nie wydarzy. Możemy liczyć chyba jedynie na sensacje ze strony agencji ratingowych, które w końcówce roku raczej nie próżnują.

Standard & Poor's zapowiedziała, że jeśli konflikt koreański ulegnie zaostrzeniu, może dojść do obniżenia ratingu Korei Południowej. A właśnie do zaostrzenia dziś doszło, wskutek rozpoczęcia przez Koreę Północną manewrów wojskowych. Na giełdach azjatyckich dominowały spadki. Nikkei tracił 0 85 proc. a Shanghai Composite zniżkował o 1,4 proc. Jednak wskaźnik parkietu w Seulu spadał jedynie o 0,3 proc. Kontrakty na amerykańskie i europejskie indeksy rano wskazywały na spadkowe rozpoczęcie notowań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj