Złoty osłabia się, w przyszłym tygodniu kluczowe posiedzenie RPP

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 stycznia 2011, 17:15
Środowe posiedzenie RPP będzie kluczowe dla przyszłotygodniowych notowań na rynkach walut i długu. Jeżeli Rada utrzyma stopy procentowe na dotychczasowym poziomie złoty powinien się osłabić i zbliżyć do 4,00/EUR.

Jeżeli RPP podniesie stopy o 25 pb, istotny będzie komentarz, a złoty nie powinien istotnie zmienić notowań. Po znacznej wyprzedaży papierów dłużnych na koniec tygodnia do środy rynek FI powinien być stabilny.

"Rynek walut wyczekuje już na styczniowe posiedzenie RPP. Scenariusze dla złotego są dwa: w przypadku podwyżki stóp o 25 pb złoty pozostanie na obecnych poziomach. Taki wariant jest już niejako w cenie. Istotny natomiast będzie komentarz po Radzie. Drugi scenariusz jest taki, że RPP pozostawi stopy bez zmian i wtedy złoty powinien się osłabić. Poziomu 4,00/EUR raczej nie przebijemy, ale na pewno do 4 zł się zbliżymy" - powiedział PAP Tomasz Chmielarski z BRE Banku.

RPP podejmie decyzję o poziomie stóp procentowych w środę 19 stycznia.

"Dziś mieliśmy kontynuację deprecjacji złotego i w stosunku do euro, i do dolara. Głównym powodem osłabiania złotego jest fakt, że na rynku nie widać lokalnych klientów. Zagranica może więc teraz dowolnie kształtować krótkoterminowe trendy licząc, że osłabią złotego" - dodał Chmielarski.

Na koniec tygodnia na rynku obligacji doszło do znacznej wyprzedaży papierów z długim terminem zapadalności, ale zdaniem Błażeja Wajszczuka z Fortis Banku, do czasu posiedzenia RPP rynek powinien być już spokojny.

"Mieliśmy dziś ciekawy dzień, po słabym otwarciu osiągnęliśmy minima tegoroczne. Wygląda na to, że zamkniemy się dziś na poziomach najniższych od czerwca 2009 roku. Głównym powodem takiej wyprzedaży, głównie papierów 10-letnich, jest w odczuciu inwestorów zmiana nastawienia EBC na podwyżkę stóp procentowych. Rynek oczekiwał, że do podwyżki może dojść dopiero w 2012 roku, natomiast teraz widać, że będzie to już pod koniec tego roku" - powiedział PAP Wajszczuk.

"Wpływ miał także niemiecki rynek długu, gdzie rentowności także rosły. Należy także wspomnieć, że przy tak niskich poziomach zaczęły być realizowane zlecenia typu +stop loss+, co pogłębiło wyprzedaż rynku" - dodał.

Zdaniem Wajszczuka, rynek jest obecnie wyprzedany i do najbliższego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej notowania na FI powinny być stabilne.

"Technicznie wydaje się, że rynek jest już wyprzedany. W najbliższych dniach, do posiedzenia RPP, rynek powinien być już spokojniejszy, takie wyprzedaże nie powinny nastąpić" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj