Nowe fotoradary "zarabiają" na siebie w 7 tygodni

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 kwietnia 2012, 00:02
Fotoradar fot. shutterstock.com
Fotoradar fot. shutterstock.com/ST
Ponad milion złotych zarobił fotoradar, który działa od kilku tygodni na jednym z warszawskich skrzyżowań. Ciekawe na co władze miasta wydadzą niespodziewany strumień pieniędzy, pisze "Metro".

Nowoczesny system fotoradarowy straż miejska ustawiła pod koniec lutego na ruchliwym skrzyżowaniu al. Sikorskiego z ul. Sobieskiego na warszawskim Mokotowie. Urządzenie potrafi zrobić zdjęcie kilku kierowcom jednocześnie, zarówno przekraczającym prędkość, jak i tym wjeżdżającym na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mandat wystawiany jest natychmiast, a kierowca dostaje go kilka dni później - informacje z radaru wysyłane są automatycznie do komputera.

>>> Czytaj też: GITD: polska mapa fotoradarów coraz gęściejsza

Do tej pory urządzenie wystawiło ok. 4 tys. mandatów, a urząd miasta zarobił na tym ponad milion złotych. Straż miejska ogłosiła przetarg na kolejne cztery fotoradary, które staną na stołecznych skrzyżowaniach. Kolejnych siedem urządzeń kupią później. Jedno kosztuje ok. 250 tys. zł., ale wydatek zwraca się po siedmiu tygodniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj