Hiszpańskie banki mają kłopoty. EBC trzyma Madryt na kroplówce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 kwietnia 2012, 23:24
Większość hiszpańskich banków utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki pomocy Europejskiego Banku Centralnego.

W marcu otrzymały one od EBC kredyty preferencyjne warte 316 mld euro, prawie dwa razy więcej niż w lutym. Inwestorzy prywatni nie chcą pożyczać bankom Hiszpanii w obawie, że wiele z nich nie przetrwa kryzysu.

Jeśli ceny nieruchomości spadną o kolejne 15 proc., poza Banco Santander – pozostałe banki bez pomocy z zewnątrz nie unikną bankructwa – uważa Tegllund Blaabjerd, główny ekonomista FIH Erhvervsbank.

>>> Zobacz też: Hiszpania znów trzęsie rynkami. Kryzys powraca?

Zdaniem Citibank ceny nieruchomości spadną jednak w Hiszpanii jeszcze o ok. 25 proc., zanim zaczną się odbijać.

Bank centralny kraju szacuje, że banki komercyjne udzieliły kredytów hipotecznych wartych ponad 300 mld euro, z czego 176 mld euro jest uważane za „problematyczne”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj