Czym zajmuje się gangster po odsiadce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 września 2012, 08:00
Gangsterzy w kasynie, fot. Mauro Rodrigues
Gangsterzy w kasynie, fot. Mauro Rodrigues /ShutterStock
Większość bossów niegdyś znaczących gangów wraca do przestępstw. Tych, którzy prowadzą legalne biznesy i im się powiodło można policzyć na palcach - stwierdza "Rzeczpospolita".

Z tzw. zarządu "Pruszkowa" na wolności jest tylko Janusz P., ps. Parasol. W lokalu po delikatesach prowadzi restaurację. Jak ocenia osoba znająca dawny gang, podrzędną knajpę, żaden wielki interes.

Lepiej wiedzie się Jarosławowi M., ps. Chińczyk, kiedyś bliskiemu współpracownikowi bossa "Pruszkowa" Jerzego W., ps. Żaba. Po odsiadce skończył zarządzanie, był we władzach kilku spółek budowlanych i spożywczych, a dziś zarządza firmą deweloperską stawiającej domy pod Warszawą.

Również dobrze radzi sobie świadek koronny, który pogrążył "Pruszków". Jarosław S., ps. Masa zajmuje się deweloperką, ma też firmy produkujące opakowania z tworzyw sztucznych i paszę dla zwierząt. "Zawsze miałem zacięcie menedżerskie, jakkolwiek by to rozumieć" - stwierdza b. gangster.

Natomiast losy niegdysiejszych członków gangu wołomińskiego potoczyły się fatalnie. Można ich odwiedzić na cmentarzu - mówią policjanci.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: pracaprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj