USA: nauczyciele w Chicago kontynuują strajk

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 września 2012, 04:05
Klasa, studenci, szkoła
Klasa, studenci, szkoła/ShutterStock
Rozpoczęty tydzień temu strajk nauczycieli chicagowskich szkół publicznych (CPS), wbrew oczekiwaniom, nie został w niedzielę zawieszony. Ponad 350 tys. dzieci na przymusowych wakacjach będzie przynajmniej do środy.

Na zwołanym w niedzielę zgromadzeniu prawie 800 delegatów związku zawodowego nauczycieli (Chicago Teachers Union - CTU) nie doszło do głosowania nad porozumieniem osiągniętym w negocjacjach z chicagowskim kuratorium.

Obie strony przed rozpoczęciem posiedzenia wyrażały nadzieję na zakończenie pierwszego od 25 lat strajku i powrót uczniów do szkół już w poniedziałek.

Przewodnicząca związku Karen Lewis powiedziała, że CTU potrzebuje więcej czasu na przeanalizowanie porozumienia. Lewis dała do zrozumienia, że zajęcia w chicagowskich szkołach publicznych nie zostaną wznowione przynajmniej do środy.

Na brak decyzji o zawieszeniu strajku nauczycieli ostro zareagował burmistrz Chicago Rahm Emanuel, który zapowiedział, że będzie próbował na drodze sądowej zakończyć protest związkowców CTU, tak by dzieci mogły jak najszybciej powrócić do szkół.

"Nie będę stać bezczynnie, kiedy dzieci w Chicago padają ofiarą wewnętrznych sporów w związku" - powiedział Emanuel.

Prawie 29 tys. nauczycieli i personelu pomocniczego zrzeszonych w związku zawodowym CTU strajk prowadzi od ubiegłego poniedziałku. Główne punkty sporu pomiędzy kuratorium a nauczycielami-związkowcami dotyczą podwyżek płacy, systemu oceny pracy nauczycieli oraz ich zwolnień. Strajkujący związkowcy podkreślają, że walczą też o poprawę warunków w szkołach. Domagają się mniejszych klas oraz zainstalowania klimatyzatorów we wszystkich szkołach.

Jest to pierwszy strajk nauczycieli w Chicago od 1987, kiedy szkoły były zamknięte na 19 dni. Brak lekcji ma poważne konsekwencje dla rodziców, powodując wielki chaos i niepewność. Zwłaszcza jeśli oboje rodzice muszą pracować. Tylko w wybranych 147 szkołach na terenie Chicago odbywają się sześciogodzinne zajęcia zastępcze mające na celu zapewnienie dzieciom opieki.

Chicagowski okręg szkolny zaliczany jest do trzeciego pod względem wielkości w Stanach Zjednoczonych. Do 675 szkół publicznych uczęszcza około 402 tys. dzieci. Część z nich to tzw. charter schools, których nauczyciele nie przystąpili do strajku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: edukacja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj