Przasnyski: Niedźwiedzie kontrolują sytuację

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 stycznia 2013, 16:44
Roman Przasnyski, analityk Open Finance
Roman Przasnyski, analityk Open Finance/Inne
Choć trudno mówić, by w środę przewaga podaży była na giełdach przygniatająca, to nastroje nie były najlepsze.

Pesymizm inwestorów nie wynikał z negatywnych danych, można więc sądzić, że rynek zaczyna osuwać się pod własnym ciężarem. Bez nowych impulsów trudno co dzień bić rekordy.

W środę na warszawskim parkiecie kontynuowana była zła passa, która tym razem objęła również nieźle dotąd spisujący się segment małych i średnich spółek. WIG20 rozpoczął dzień od spadku o 0,5 proc., a wskaźnik szerokiego rynku niewiele mu ustępował. W pierwszej części sesji byki próbowały bronić swoich racji. Wskaźnik blue chips już po dwóch godzinach handlu zdołał wyjść minimalnie nad kreskę, a wczesnym popołudniem próbował bardziej energicznie ruszyć w górę. Natknął się jednak na kontrę podaży, która sprowadziła go ponownie poniżej wtorkowego zamknięcia. Dopiero optymizm po ro zpoczęciu notowań za oceanem pozwolił na ponowną niewielką poprawę sytuacji.

Słabe zachowanie WIG20 w dużej mierze było wynikiem tąpnięcia kursu akcji PKO w reakcji na nieoczekiwaną informację o sprzedaży pakietu papierów banku przez Skarb Państwa i Bank Gospodarstwa Krajowego. Chwilami walory PKO traciły ponad 4 proc., jednak gdy okazało się, że cena sprzedaży wynikająca z księgi popytu sięga 34,25 zł, skala przeceny zmniejszyła się do około 2 proc. Po ponad 1 proc. w dół szły także papiery Banku Handlowego i Pekao, ale trudno mówić, że transakcja akcjami PKO odcisnęła się na notowaniach wszystkich banków. Papiery BRE zyskiwały bowiem niemal 1,5 proc.

W gronie największych spółek najlepiej radziły sobie zyskujące po południu po około 1,8 proc. akcje PGNiG i PKN Orlen (w pierwszej części handlu notowane były po 0,4-0,5 proc. poniżej wtorkowego zamknięcia). Po ponad 1 proc. rosły walory KGHM i Lotosu. Podaż była mniej niż ostatnio agresywna w przypadku papierów PZU i Telekomunikacji Polskiej. Akcje obu tych spółek minimalnie zyskiwały na wartości.

Na szerokim rynku zwracał uwagę ponad 5 proc. skok akcji CEDC. Tego typu dynamiczne zmiany w przypadku tej spółki nie należą do rzadkości, ale często poprzedzają istotne informacje. Wśród średnich spółek w środę nie brakowało jednak walorów mocno taniejących. O niemal 5 proc. w dół szły akcje NWR, o ponad 3 proc. w dół szły papiery Polimeksu, o prawie 3 proc. spadały walory Netii i Rovese. Po ponad 2 proc. zniżkowały walory Agory, Ciechu i Cyfrowego Polsatu.

Na głównych giełdach europejskich typowe dla ostatnich dni tendencje uległy odwróceniu. Słabiej zachowujących się dotąd DAX tym razem trzymał się lepiej. Z kolei sięgające po 0,4-0,5 proc. spadki zaliczały wskaźniki w Paryżu i Londynie. Nadal mocny był rosnący o ponad 1 proc. indeks giełdy w Atenach. Na pozostałych parkietach zmiany nie przekraczały kilku dziesiątych procent.

Zróżnicowana była w pierwszych kilkudziesięciu minutach handlu sytuacja za oceanem. Dow Jones zyskiwał około 0,5 proc. Niewiele ustępował mu Nasdaq. Z kolei S&P500 trzymał się minimalnie powyżej wtorkowego zamknięcia.

Na godzinę przed końcem sesji w Warszawie indeks naszych największych spółek tracił 0,1 proc., WIG spadał o 0,2 proc., a mWIG40 o 0,5 proc. sWIG80 był minimalnie nad kreską.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj