UKE: Internet zostanie zmierzony i w komórkach, i w kablu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 listopada 2013, 16:09
internet, sieci, strony internetowe
internet, sieci, strony internetowe/ShutterStock
Już wiadomo, jak będzie liczona prędkość transferu. Nie wiadomo, kiedy zaczną się pomiary.

Jutro operatorzy telekomunikacyjni mogą wreszcie dogadać się w sprawie tego, w jaki sposób będą prowadzone pomiary jakości usług. Wczoraj przedstawiciele firm i Urzędu Komunikacji Elektronicznej pracowali już nad raportem końcowym na ten temat. Zespół przyjął wszystkie zgłoszone przez operatorów poprawki, ale nie starczyło czasu na ich implementację do dokumentu. Jest szansa, że na jutrzejszym spotkaniu prace zostaną zamknięte.

Zgodę na to, aby przeprowadzić pomiary jakości usług, zarówno w sieciach mobilnych, jak i stacjonarnych, operatorzy wyrazili w memorandum podpisanym jesienią 2012 r. Tam także zostało zawarte ustalenie, że wspólnie z UKE zdecydują, jak to robić.

Potwierdziły się nasze przypuszczenia dotyczące tego, w jaki sposób będą prowadzone pomiary w sieciach mobilnych, który był przedmiotem sporów między sygnatariuszami memorandum. Najwięksi operatorzy przeforsowali rozwiązanie polegające na mierzeniu prędkości transferu danych w tzw. drive testach, czyli przez terminale znajdujące się w ruchu (np. w samochodach). Pomiary mają trwać 800 godzin i zostaną przeprowadzone głównie w dużych miastach.

>>> Czytaj też: Pomiar prędkości internetu: UKE wciąż nie dostarczyło systemu

Wyniki testów zostaną opublikowane. Do urzędu co roku wpływa kilka tysięcy skarg od klientów telekomów. Najwięcej z nich dotyczy szybkości transferu danych. Chodzi o przypadki, w których klient płaci za łącze np. o prędkości 10 Mb/s, a w rzeczywistości pliki ściągają się na komputer znacznie wolniej.

Jeśli wyniki testów będą odbiegać od tego, co zadeklarował operator, klienci nie będą mogli jednak rozwiązać umowy. Ale UKE liczy, że sama informacja o różnicy spowoduje, że operatorzy poprawią jakość usług. W innym wypadku bowiem ryzykują, że klienci nie przedłużą umowy, tylko poszukają dostawcy oferującego lepsze łącza.

W UKE trwają także przygotowania do stworzenia drugiego niezależnego systemu, który ma umożliwić konsumentom zbadanie jakości używanego przez nich łącza internetowego. Aby je sprawdzić, będziemy musieli zainstalować na komputerze, tablecie czy smartfonie specjalną aplikację. Po jej uruchomieniu otrzymamy raport z wynikami pomiaru, który będzie zawierał informacje o prędkości transferu danych od użytkownika do serwera testowego i z powrotem.

>>> Czytaj też: Ranking miast pod względem przepustowości internetu: Najszybsza sieć jest w Wilnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: internet
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj