Odliczanie VAT-u od aut na razie pełne wątpliwości

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 grudnia 2013, 14:15
auto z pieniędzy, bankowóz
auto z pieniędzy, bankowóz/ShutterStock
Bałagan i kontrole – takie będą efekty odliczania podatku od zakupu pojazdów.

Najpóźniej od wiosny za zgodą Unii Europejskiej i po zmianach w przepisach przedsiębiorca, który będzie wykorzystywał auto osobowe wyłącznie do działalności gospodarczej, odliczy 100 proc. VAT.

Nikt nie wie jednak, jak w praktyce rozumieć sformułowanie „wyłącznie do działalności gospodarczej”. Nie są też jasne szczegółowe zasady kontroli. Pytanie, czy to urząd skarbowy – aby skutecznie zakwestionować rozliczenia – będzie musiał udowodnić przedsiębiorcy, że korzysta z pojazdu nie tylko na użytek firmowy, czy też to podatnik stanie przed obowiązkiem dokładnego udokumentowania, że samochód służy wyłącznie przedsiębiorstwu i nigdy nie jest wykorzystywany do innych celów.

To pierwsze może oznaczać polowanie na podatników, aby przyłapać ich w okolicznościach wskazujących na to, że pojazd służy do celów prywatnych, co w praktyce nie będzie trudne. Z kolei drugie rozwiązanie można sobie wyobrazić w przypadku dużych firm (gdzie dostęp do służbowych pojazdów może być reglamentowany i sformalizowany), ale nie wiadomo, jak miałaby postępować jednoosobowa firma. Będzie chaos i mnóstwo sporów – przewidują eksperci.

>>> Czytaj też: Przedsiębiorstwa nie kupują nowych aut. Przez VAT

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj