Minister Baker porównał roczny dochód z inwestycji funduszy emerytalnych i z paneli słonecznych. Z jego wyliczeń wynika, że fundusze gwarantują średnio 6 proc. rocznie, a ogniwa przetwarzające energię słoneczną na prąd - powyżej 8 proc. Posiadacz paneli słonecznych nie tylko oszczędza na rachunkach za energię, ale odprowadza też nadwyżkę prądu do sieci po cenie gwarantowanej przez brytyjski rząd na 20 lat.

W 2012 roku brytyjski rząd obniżył tę gwarantowaną cenę, ale też koszt instalacji paneli słonecznych jest dziś trzykrotnie niższy niż jeszcze w 2010 roku.

Wielka Brytania to nie Hiszpania i nie wszędzie panele słoneczne to sensowna inwestycja. Ale tam, gdzie panele można ustawić w stronę południa, nawet wyspiarski klimat gwarantuje ich właścicielom przyzwoite oszczędności i dochód. Minister Greg Baker ujawnił, że już pół miliona brytyjskich domów ma zainstalowane takie panele.

>>> Rewolucja w UE – dziś połączy się 15 rynków energetycznych, w tym Polska. Czytaj więcej