Brytyjski wiceminister energetyki: panele słoneczne lepsze niż fundusze emerytalne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lutego 2014, 14:42
Greg Baker zachęca Wyspiarzy, aby zastanowili się nad inwestycją w energię słoneczną, bo posiadacze paneli słonecznych nie tylko kupują mniej energii, ale też sprzedają nadwyżkę.

Minister Baker porównał roczny dochód z inwestycji funduszy emerytalnych i z paneli słonecznych. Z jego wyliczeń wynika, że fundusze gwarantują średnio 6 proc. rocznie, a ogniwa przetwarzające energię słoneczną na prąd - powyżej 8 proc. Posiadacz paneli słonecznych nie tylko oszczędza na rachunkach za energię, ale odprowadza też nadwyżkę prądu do sieci po cenie gwarantowanej przez brytyjski rząd na 20 lat.

W 2012 roku brytyjski rząd obniżył tę gwarantowaną cenę, ale też koszt instalacji paneli słonecznych jest dziś trzykrotnie niższy niż jeszcze w 2010 roku.

Wielka Brytania to nie Hiszpania i nie wszędzie panele słoneczne to sensowna inwestycja. Ale tam, gdzie panele można ustawić w stronę południa, nawet wyspiarski klimat gwarantuje ich właścicielom przyzwoite oszczędności i dochód. Minister Greg Baker ujawnił, że już pół miliona brytyjskich domów ma zainstalowane takie panele.

>>> Rewolucja w UE – dziś połączy się 15 rynków energetycznych, w tym Polska. Czytaj więcej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj