To nowoczesny menedżer, który zarządza firmą w zachodnim stylu – tak opisują go współpracownicy. Bardzo skraca dystans, co nie oznacza, że daje sobie wejść na głowę. Tak właśnie było w Proamie, gdzie do niedawna Sokołowski był dyrektorem generalnym. Odpowiadał za wprowadzenie tej marki na polski rynek. – Postawiliśmy sobie za cel, że nie uruchamiamy kanału sprzedaży czy produktu, jeżeli nie możemy być bardziej innowacyjni niż inne podmioty funkcjonujące na rynku – tłumaczył w mediach.

Teraz awansował. Proama jest częścią grupy Generali, której polskim szefem został Sokołowski. Proama dopiero zdobywa rynek. Generali należy do największych graczy w naszych ubezpieczeniach: w 2012 r. składka przypisana brutto spółek grupy przekroczyła 2 mld zł.

Jak wyglądało zarządzanie Proamą? – Każdy pracownik firmy od początku jej funkcjonowania mógł zgłosić zarządowi i bezpośrednio Robertowi Sokołowskiemu swój pomysł – opowiada Justyna Szafraniec z Proamy. – Jeżeli potrafi uzasadnić w dwóch zdaniach, dlaczego proponowane rozwiązanie jest lepsze od tych, które funkcjonują na rynku, i uzasadni to biznesowo, decyzje o jego realizacji zapadają szybko i bez zbędnej zwłoki. Również sprawnie były i są też wdrażane uwagi naszych partnerów i multiagentów dotyczące usprawnienia współpracy.

Sokołowski nie boi się odważnych decyzji. Pod jego rządami Proama zaoferowała bezszkodowym kierowcom aż 70-proc. zniżkę. Wcześniej najwyższy upust na rynku wynosił 60 proc.

>>> Czytaj też: Magdalena Nawłoka, czyli Allianz stanął na szpilkach

– Robert Sokołowski to przywódca z charyzmą, który zaraża energią i zapałem współpracowników – zapewnia Justyna Szafraniec. – Potrafi również dobierać sobie współpracowników w taki sposób, że po odejściu z Proamy pozostawił godnych następców.

Jak zapewniają współpracownicy prezesa, nikt w firmie nie ma problemu z dostaniem się do szefa. W Proamie, którą Sokołowski kierował od początku, wszyscy pracują w open spasie. – Wszyscy, a więc też prezes i cały zarząd – słyszymy. – Nie ma asystentek, sekretarek i umawiania się na spotkanie. Prezes jest bardzo otwarty na współpracę.

Skutkuje to nieszablonowymi rozwiązaniami. W Lublinie 266 pracowników Proamy ułożyło największy wzór samochodu z ludzi – logo kampanii „Wrzucam na luz”. W ten sposób pracownicy firmy, świętując drugą rocznicę sprzedaży pierwszej polisy, ustanowili rekord Guinnessa.

– To była propozycja jednego z moich współpracowników, Krzysztofa Wanatowicza, który ma mnóstwo dobrych pomysłów – mówi skromnie Sokołowski. – Ja go tylko poparłem.

Nowy prezes grupy Generali jest miłośnikiem sportów. Dawniej był w drużynie pływackiej, obecnie bierze udział w wyścigach kolarstwa górskiego. – Gdybym nie był prezesem firmy ubezpieczeniowej, pewnie zajmowałbym się tym, czym Maja Włoszczowska – deklaruje. – Uwielbiam adrenalinę, rywalizację, jazdę w peletonie, pomaganie innym zawodnikom na trasie. Sport jest dla mnie sposobem na odprężenie.

Generali chce wykreować wizerunek ubezpieczyciela elastycznego, niezawodnego i nowoczesnego. W styczniu ruszyła kampania reklamowa, w której występuje Adam Małysz. Jednak nowy prezes nie zdradza jeszcze, jakie ma szczegółowe plany.

– Zostałem powołany na stanowisko dopiero kilka dni temu – tłumaczy. – Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że Generali to bardzo dobra marka i firma, cieszę się, że będę mógł na jej rzecz pracować. Razem z masą świetnych ludzi, którzy tutaj są.

Wiadomo jednak, że przyjdzie mu się zmierzyć m.in. z pozwami zbiorowymi, które przeciw Generali zamierza złożyć stowarzyszenie Przywiązani do Polisy. Chodzi o polisy inwestycyjne, z których wycofanie się przed czasem grozi utratą nawet całości zebranego kapitału.

>>> Czytaj też: Piotr Narloch - nowy prezes InterRisk jest głodny sukcesu

Problemów jest więcej. Pod koniec stycznia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nałożył na TU Generali Życie karę w wysokości 4,8 mln zł. Urzędnicy zarzucili firmie wprowadzanie klientów w błąd. Sprawa jest w toku, bo spółka złożyła odwołanie.

Robert Sokołowski jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Ma też tytuł MBA z UCLA Anderson School of Management w Los Angeles. Doświadczenie zawodowe zdobywał w firmie McKinsey, gdzie odpowiadał za doradztwo strategiczne na rynku ubezpieczeniowym. Pełnił funkcje dyrektora ds. operacji oraz dyrektora sprzedaży i obsługi w Liberty Direct, pracował też w spółce Metropolitan Capital Solutions specjalizującej się w doradztwie dla średnich przedsiębiorstw dotyczącym fuzji i przejęć, pozyskiwania kapitału oraz restrukturyzacji.

BIZNES FACE TO FACE

Sylwetki innych znanych przedsiębiorców www.twarzebiznesu.pl