Autorką poprawek jest przewodnicząca sejmowego Komitetu Zdrowia Dangute Mikutiene.

W ubiegłym roku Europejski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności przepytał w 27 państwach 52 tysiące mieszkańców. Pytanie dotyczyło konsumpcji napojów energetyzujących. Wyniki badania wskazują, że napoje te lubią zwłaszcza osoby nieletnie (68 proc.), a największą krzywdę ich spożycie wyrządza dzieciom w wieku od 3 do 10 lat.

Przeciwnicy zakazu sprzedaży napojów energetyzujących nieletnim twierdzą, że odtąd osoby w wieku do 18 lat nie będą mogły w kawiarni zamówić nawet kawy lub niektórych gatunków herbaty.

Poseł liberał Petras Ausztrewiczius uważa, że taki zakaz nie rozwiązuje problemu, gdyż pojawią się możliwości jego złamania. "Nie tędy droga. Należy więcej mówić o szkodliwości określonych napojów, a nie ich zakazywać" - oburzał się poseł podczas debaty sejmowej.

Litwa jest jedynym państwem w Europie, która wprowadza taki zakaz.

>>> Czytaj również o zakazie sprzedaży słodyczy w polskich szkołach: Czego nie będzie w sklepikach?