PSE ogranicza pobór prądu w zakładach. Grozi nam blackout?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2015, 10:04
Prąd
Prąd/ShutterStock
Będą ograniczenia w zasilaniu dla zakładów produkcyjnych - informują Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Ograniczenia nie powinny dotknąć gospodarstw domowych.

Z komunikatu operatora przesyłowego wynika, że od godziny 10.00 do 17.00 będzie obowiązywał 20. stopień zasilania. To oznacza, że firma pobiera ustaloną minimalną moc, niezbędną do funkcjonowania zakładu. Po godzinie 17.00 będzie obowiązywał 19. stopień zasilania, który oznacza dalsze ograniczenie poboru energii przez zakłady. Od godziny 22.00 do jutra, do godziny 10 będzie obowiązywał 11. stopień zasilania. Jego konsekwencją jest to, że odbiorcy będą mogli pobierać moc określoną w planie poboru.

Ministerstwo gospodarki informuje, że w siedzibie Polskich Sieci Energetycznych o 13.00 rozpocznie się posiedzenie sztabu kryzysowego. Godzinę później mamy poznać jego ustalenia.

Ograniczenia dostaw energii związane są z pogodą. Już w piątek operator sieci elektroenergetycznej ostrzegał, że wysoka temperatura może doprowadzić do utrudnień w przesyle prądu i apelował o ograniczenie zużycia energii między godzinami 11 a 17.

>>> Czytaj też: Polacy coraz bardziej jak Włosi. 49 tysięcy rodzin ma w domu klimatyzację

Zakaz wstępu do lasów

Osiem nadleśnictw ogłosiło zakaz wstępu ludzi do lasu. Dotyczy to Nadleśnictwa Pułtusk na Mazowszu i siedmiu nadleśnictw na Dolnym Śląsku.

Rzecznika Lasów Państwowych Anna Malinowska przewiduje, że tych zakazów w najbliższych dniach może być więcej. A są one wprowadzane dla bezpieczeństwa i lasów i ludzi. 9 na 10 pożarów powoduje człowiek. To najczęściej jest celowe podpalenie albo efekt pozostawionego niedopałka papierosa lub rozpalonego ogniska czy grilla. W momencie kiedy już dojdzie do pożaru ważne jest, aby nie było w lesie ludzi, bo w obliczu takiego ognia człowiek jest właściwie bez szans.

Zakaz wejścia do lasu może ogłosić lokalny leśniczy, jeżeli przez pięć kolejnych dni wilgotność ściółki, mierzona o 9:00, jest niższa niż 10 procent.

Anna Malinowska mówi, że dziennie dochodzi do kilkudziesięciu pożarów w lasach. Na szczęście zwykle udaje się je szybko zlokalizować. Przeciętna powierzchnia takiego pożaru nie przekracza 0,24 hektara.

Straty spowodowane przez pożary w Lasach Państwowych szacuje się na kilka milionów złotych rocznie. Z pewnością byłyby wielokrotnie większe, gdyby nie systemy monitoringu i inwestycje w rozwój systemów antypożarowych. Lasy Państwowe wydają na ten cel 80 milionów złotych rocznie.

Na stronie lasy.gov.pl znajduje się mapa, gdzie są zaznaczone wszystkie nadleśnictwa, w których ogłoszono zakaz wstępu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj