Są ofiary cywilne rosyjskich nalotów w Syrii?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 października 2015, 15:24
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
 Opozycyjne ugrupowanie Brygada Syryjskich Turkmenów mówi o 40 osobach, które zginęły w tej przyczyny.

Już drugi dzień Rosjanie bombardują pozycje syryjskie. Wczoraj bomby spadły między innymi na Homs i Hamę zamieszkiwane przez społeczeństwo Turkmenów. Wszystkie 40 ofiar miało zginąć w wiosce Telbiseh koło Homs.

Turkmeni mają poparcie tureckiego rządu. Ich brygada jest sojusznikiem syryjskiej Wolnej Armii, twierdzą, że po raz kolejny są na celowniku - najpierw prorządowych wojsk, później - Państwa Islamskiego, a teraz - Rosjan.

Rosja odpiera zarzuty jakoby jej naloty powodowały ofiary w cywilach. Prezydent Władimir Putin mówi, że takie doniesienia to "wojna informacyjna". Putin zapewniał też, że Rosjanie koordynują swoje działania z amerykańskim wywiadem i Pentagonem.

>>> Czytaj też: Upadek Rosji, atak islamu na Europę i III wojna światowa? To koniec świata, jaki znamy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosjawojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj