W Hiszpanii ważą się losy BlaBlaCar. Serwis ma sprawę przed sądem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 października 2015, 20:01
kierowca, ciężarówka, samochód
kierowca/ShutterStock
BlaBlaCar to największy w Europie serwis internetowy, łączący kierowców dysonującymi wolnymi miejscami w samochodzie i pasażerów.

Zrzeszenie przewoźników autobusowych Confebus zażądało zawieszenia działalności przez serwis. Ostateczną decyzje podejmie madrycki sąd gospodarczy.

Confebus zarzuca BlaBlaCarowi, że korzystający z przejazdów kierowcy nie mają licencji na przewóz pasażerów. Uważa też, że BlaBlaCar łamie prawo, pobierając od kierowców 10 procent od kwot, jakie pasażerowie płacą za podróż. Firmy autobusowe zapewniają, iż mają dowody na to, że wielu kierowców zarabia na przewożeniu pasażerów.

BlaBlaCar argumentuje, że dzielenie się wydatkami za podróż nie jest sprzeczne z prawem. I przypomina, że w Hiszpanii z serwisu korzysta 2,5 miliona osób.

O jego przyszłości zadecyduje Andres Sanchez Magro - ten sam sędzia, który przed rokiem nakazał zamknięcia aplikacji Uber. Uznał bowiem, że jest niezdrową konkurencją dla taksówkarzy.

>>> Czytaj też: Carpooling: udostępnianie miejsca w samochodzie coraz bardziej popularne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj