Zmiany w taryfikatorze mandatów. Od 2016 roku szybciej stracimy prawo jazdy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 października 2015, 15:17
Kierowca, samochód Fot. Shutterstock
Kierowca, samochód Fot. Shutterstock/ShutterStock
Od stycznia szykują się zmiany w taryfikatorze mandatów. Szybciej będzie można stracić prawo jazdy, a to za sprawą punktów karnych, które od nowego roku będą przypisywane do wykroczeń obecnie nie punktowanych.

I tak za spowodowanie stłuczki na parkingu dostaniemy 6 punktów karnych , za parkowanie na popularnej "kopercie" 7, a za jazdę wzdłuż przejścia dla pieszych 5, i to tylko kilka przykładów z nowej listy wykroczeń - mówi Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. "Myślę, że znakomita część kierowców bardziej obawia się punktów niż mandatów, więc jest to instrument, który spełnia nie tylko rolę wychowawczą, ale też odstrasza sprawców wykroczeń - mówi Konkolewski.

Dodaje, że bać powinni się też recydywiści. Przyłapani na jeździe po pijanemu dostaną od razu 10 punktów karnych. Tyle samo za przekroczenie prędkości o 50 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym. To o tyle ważne, że od nowego roku nie będzie już szansy na zredukowanie punktów karnych w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Do tej pory dwa razy w roku można było pozbyć się 6 punktów, ale z tym już koniec. Jeśli ktoś 24 punkty przekroczy, pójdzie na specjalny kurs i przez 5 lat będzie szczególnie pilnowany - dodaje Krzysztof Wójcik z Warszawskiego WORD-u. " Jeśli w ciągu pięciu lat ktoś przekroczy 24 punkty, od razu straci prawo jazdy" - zapowiada Wójcik.

Kierowcy, choć zaostrzanie przepisów rozumieją, nie ukrywają też, że nowe rozporządzenie MSW sprawi, iż w Internecie wzrośnie handel punktami karnymi. A ponieważ jest on trudny do udowodnienia przed sądem, z pewnością będzie dochodzić do nadużyć. Obecnie cena za jeden punkt karny waha się od 100 do 200 złotych.

Nowe przepisy to efekt rozporządzenia z nowym taryfikatorem, który właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Zaczną obowiązywać dokładnie od 4 stycznia.

>>> Czytaj też: Wypaleni przez Mordor. Czy wielkie korporacje niszczą pracowników?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj