Co najmniej 120 tysięcy osób musiało opuścić swoje domy w Syrii po rosyjskich nalotach. Trwają one od końca września tego roku.
Takie dane podała Anne Patterson z amerykańskiego Departamentu Stanu. Jej zdaniem, interwencja Rosji skomplikowała i tak trudną sytuację w Syrii. Patterson dodała, że naloty zamiast w radykałów celowały w umiarkowane grupy przeciwników prezydenta Baszara al-Asada. Atakowani są też cywile, oraz takie obiekty jak szpitale, centra dla przesiedlonych, a nawet karetki pogotowia.
Oficjalnie celem rosyjskich nalotów była walka z terrorystami z Państwa Islamskiego i innych ugrupowań. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, w ostatnich dwóch tygodniach zginęło w nich ponad 600 osób, w tym cywile.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosja
Zobacz
|
